- Tak to wygląda w piłce, że czasami strzela się bramkę i mecz się wygrywa 1:0, a innym razem przeciwnik po golu dostaje wiatru w plecy i coraz lepiej atakuje. Dobrze, że odpowiedzieliśmy na wyrównujące trafienie Wisły, dzięki czemu możemy się cieszyć z trzech punktów. Potrafimy wygrywać różnicą jednej bramki takie mecze, które nie są może zbyt atrakcyjne dla kibiców, ale na pewno jest w nich dużo emocji. Całe szczęście na razie tych pozytywnych momentów jest zdecydowanie więcej - powiedział po wygranym meczu 7. kolejki LOTTO Ekstraklasy z Wisłą Płock Tomasz Wilman, trener Korony Kielce.