Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Korona chce postawić ostatni krok. "Po to się trenuje, aby grać takie mecze"
Damian Wysocki
2018 kwietnia 16, 19:57

Piłkarze Korony Kielce we wtorek staną przed szansą powtórzenia największego osiągnięcia w czterdziestopięcioletniej historii klubu w Pucharze Polski. Kielczanie po jedenastu latach mogą awansować do finału tych rozgrywek. Podopieczni Gino Lettieriego ostatni krok w drodze na PGE Narodowy muszą postawić w Gdyni. - Na takie mecze się czeka, po to się trenuje. To fajne przeżycie dla nas i kibiców. Damy z siebie sto procent i zrobimy wszystko, aby wygrać - mówi pomocnik kieleckiej drużyny, Marcin Cebula.

Korona przed własną publicznością wygrała 2:1. Wynik oczywiście jest dobry, ale nieidealny. Arka bilet na PGE Narodowy może zdobyć wygrywając 1:0. Celem "żółto-czerwonych" na rewanż jest jak najszybsze zdobycie gola, które na pewno ułatwiłoby późniejszą grę.

- Nie możemy doczekać się tego spotkania. Bardzo chcemy zrobić ostatni krok do finału. Nie możemy nastawiać się na remis, czy coś podobnego. Musimy zagrać aktywnie, swoją piłkę i wtedy będzie sukces - wyjaśniał kapitan "żółto-czerwonych", Radek Dejmek. - Musimy podejść do tego z chłodną głową. Wiemy, że o wszystkim może zdecydować jedna bramka i my będziemy dążyć do tego, aby ją strzelić pierwsi - uzupełniał czeski stoper.

Ostatnie dni nie były najlepsze dla Arki. Gdynianie przegrali bowiem dwa derbowe spotkania z Lechią Gdańsk.

- Nie możemy na to patrzeć. To jest puchar. On rządzi się swoimi prawami. Dla nich to ostatnia szansa, aby się zrehabilitować. Musimy koncentrować się na sobie, swojej grze - zaznaczał Radek Dejmek.

Trener Gino Lettieri w Gdyni nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Jakuba Żurowskiego i Olivera Petraka. To oznacza, że w środku pomocy obok Mateusza Możdżenia zagra Adnan Kovacević. Do "jedenastki" powinien wrócić nieobecny w Poznaniu Nika Kaczarawa oraz zawodnicy, którzy ostatnie spotkanie przesiedzieli na ławce rezerwowych: Marcin Cebula i Goran Cvijanović.

- Ciężko powiedzieć jak zagramy, bo trener lubi mieszać składem. Dopiero po treningu będziemy wiedzieć. Kto by nie zagrał, to pokazuje się z dobrej strony. Mamy wyniki i to jest dobre dla całego zespołu - wyjaśniał Marcin Cebula.

Korona w swojej historii tylko raz grała w finale Pucharu Polski. Kielczanie w 2007 roku w półfinale wyeliminowali Wisłę Płock, ale w decydującym meczu w Bełchatowie musieli uznać wyższość Groclinu Dyskoboli Grodzisk Wielkopolski. Podopieczni Gino Lettieriego mogą wyrównać osiągnięcie ekipy Ryszarda Wieczorka.

- W szatni każdy chce zagrać w finale. Na to się czeka w piłce, aby grać takie spotkania i zdobywać trofea. Teraz jest najlepsza okazja dla większości zawodników. Trzeba zrobić ostatni krok - przekonywał kapitan "żółto-czerwonych".

Wtorkowe spotkanie Arka - Korona w Gdyni rozpocznie się o 20.30 i będzie w całości transmitowane na naszej antenie.

CZYTAJ DALEJ