Szczypiorniści PGE VIVE w piątek wczesnym ranem mieli wylecieć z Krakowa do Monachium, skąd mieli udać się w dalszą podróż do Porto. Pierwszy lot kielczan opóźnił się o dwie godziny, przez co spóźnili się na przesiadkę... i musieli obrać kurs na Szwajcarię.
– Nasz samolot z Krakowa opóźnił się niemal o dwie godziny ze względu na mgłę na lotnisku, przez to spóźniliśmy się na planowany lot z Monachium do Porto. Obecnie czekamy na lotnisku, stad polecimy do Genewy, a stamtąd po godz. 13:00 do Porto – napisał kielecki klub na swojej facebookowej stronie.
Szczypiorniści PGE VIVE do Porto dotrą zatem z kilkugodzinnym opóźnieniem. Sobotni mecz 3. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów rozpocznie się o godz. 20.