Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

SPORT

Alex Dujszebajew: Musiałem coś wymyślić. Walczyliśmy jak lwy

czwartek, 25 listopada 2021 00:03 / Autor: Damian Wysocki
Alex Dujszebajew: Musiałem coś wymyślić. Walczyliśmy jak lwy
Alex Dujszebajew: Musiałem coś wymyślić. Walczyliśmy jak lwy
Damian Wysocki
Damian Wysocki

Alex Dujszebajew jest specjalistą od rozstrzygania meczów w samej końcówce. Ponownie udowodnił to w środowym starciu z FC Barceloną. Zdobył gola na 28:27, później wynik ustalił Arkadiusz Moryto. – Do ostatniej syreny byliśmy jak jedna wielka drużyna – przyznał kapitan Łomży Vive.

Rewanż z „Dumą Katalonii” długo nie układał się po myśli podopiecznych Tałanta Dujszebajewa. Jeszcze na osiem minut przed końcem przegrywali czterema bramkami. Wtedy kielczanie zamurowali dostęp do swojej bramki. Na prowadzenie wyszli na dwie minut przed końcem.

– Dla mnie ten mecz nie był przegrany w żadnym momencie. Do końca mieliśmy wiarę we własne umiejętności. Graliśmy przeciwko najlepszej drużynie na świecie. Walczyliśmy jak lwy. Oni zagrali super mecz. Zatrzymali nas przed pięćdziesiąt kilka minut. My nie opuściliśmy rąk. Zachowaliśmy zimną głowę. Wiedzieliśmy, że będziemy mieć jedną możliwość i musimy ją wykorzystać. Do tego szczęście było przy nas. Do ostatniej sekundy byliśmy jak jedna wielka drużyna – wyjaśniał Alex Dujszebajew.

Kielczanie świetnie prezentowali się w obronie.

– W pierwszej połowie napędzaliśmy Barcelonę naszymi błędami w ataku. Mieli szanse do kontrataków. Po przerwie wystrzegaliśmy się tego. W obronie jesteśmy bardzo mocni, kiedy rywale rozgrywają atak pozycyjny – tłumaczył prawy rozgrywający.

Alex Dujszebajew zdobył gola na 28:27 w niebywałych okolicznościach, przy sygnalizacji gry pasywnej. Zdołał pójść na zewnątrz i świetnym zamachem ograć dwóch rywali.

– Wiedziałem, że zostało tylko jedno podanie. Musiałem coś wymyślić. Dobrze, że się udało. Padła bramka i wygraliśmy – zakończył Hiszpan.

Po ośmiu meczach Łomża Vive przewodzi tabeli grupy B. Ma na swoim koncie 14 punktów – o pięć więcej od drugiej Barcelony. W przyszły czwartek kielczanie zagrają na wyjeździe z Paris Saint-Germain. Wcześniej, bo już w sobotę, czeka ich ligowy pojedynek z Zagłębiem Lubin w Hali Legionów.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO