SPORT
Długosz i Pięczek po Radomiaku: "Ta wygrana bardzo cieszy, szczególnie tutaj w Radomiu!"
Po piątkowym, wygranym przez Koronę Kielce meczu z Radomiakiem Radom (2:0) na pytania dziennikarzy odpowiadali Wiktor Długosz i Marcel Pięczek.

Wiktor Długosz:
- W pierwszej połowie ustawiliśmy sobie ten mecz tymi bramkami. Później to kontrolowaliśmy, jeśli chodzi o obronę niską. Cierpieliśmy, ale względnie mieliśmy to pod kontrolą, więc uważam, że taktycznie dobrze rozegraliśmy ten mecz. Tak jak mówiłem, po tej pierwszej bramce ustawiliśmy się niżej, potem wpadł drugi gol i czekaliśmy na te kontry. Mogliśmy ukłuć i strzelić na 3-4:0, więc uważam, że zasłużyliśmy na to, żeby wywieźć stąd 3 punkty.
- W kontekście tego całego pomeczowego zamieszania cieszę się z reakcji chłopaków. To jest naturalna reakcja, stoimy za swoimi. Jak jednego biją, to reszta rusza, żeby go obronić, a to, że inni nie potrafią przypilnować, żeby inni nie wchodzili na boisko, to już jest nie nasza sprawa. My bronimy swoich jak twierdzy - pokazaliśmy to na boisku i poza nim.
- Ta bramka świetnie smakuje! Mniej istotne, że jest to bramka z Radomiakiem na wyjeździe, bardziej to, że dopisujemy kolejne trzy punkty, zamazujemy trochę plamę po tym meczu z Zagłębiem, więc okej, jako wychowankowi mi ta bramka smakuje, ale bardziej skupiamy się na całokształcie i na tym, że idziemy dalej w dobrym kierunku.
- Nie byłem zaskoczony swoją akcją bramkową. Przyjeżdżając do Radomia, wiedzieliśmy, jaka tutaj jest murawa, że Radomiak będzie próbował grać od tyłu i czuliśmy, że to będzie szansa, jeśli siądziemy wysokim pressingiem, a na początku było sporo sił, to będziemy mieli z tego okazję i szybko się to ziściło. Zachowałem chłodną głowę i cieszę się, że tak otworzyłem ten mecz.
Marcel Pięczek:
- Ta wygrana bardzo cieszy, szczególnie tutaj w Radomiu! Była to dobra rehabilitacja po tej porażce z Zagłębiem i dla nas, i dla kibiców. Podsumowując to spotkanie, było dużo sytuacji stykowych, po tych dwóch bramkach zepchnęli nas do obrony niskiej, ale naprawdę każdy z chłopaków zostawił serducho, pokazał charakter, więc tym bardziej to cieszy, że po prostu udało nam się obronić każdą sytuację.
- Szczerze mówiąc, jeszcze nie widziałem swojej bramki, także na spokojnie muszę sobie to obejrzeć. Na pewno to cieszy, ale cieszy też fakt, że moja bramka i bramka Długiego dały 3 punkty na tym ciężkim terenie, więc to się liczy, ale dzisiaj trzeba się cieszyć, a jutro zacząć misję Lech. Pierwszego gola w żółto-czerwonych barwach trzeba zapamiętać, szczególnie w meczu tak ważnym dla kibiców - bardzo to cieszy. Może nie taki pechowy ten piątek 13-ego!
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A





