Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM
Radio eM
ABEPOZIOMSPORT

SPORT

Wieczór pełen emocji i bramek na Suzuki Arenie. Korona wyeliminowała Wisłę po dogrywce

środa, 22 września 2021 22:29 / Autor: Damian Wysocki
Wieczór pełen emocji i bramek na Suzuki Arenie. Korona wyeliminowała Wisłę po dogrywce
Wieczór pełen emocji i bramek na Suzuki Arenie. Korona wyeliminowała Wisłę po dogrywce
Damian Wysocki
Damian Wysocki

Korona Kielce awansowała do drugiej rundy Fortuna Pucharu Polski. W środę pokonała na swoim stadionie Wisłę Płock 4:3. Spotkanie przyniosło sporo emocji. Kielczanie prowadzili od szóstej minuty po golu Piotra Malarczyka. Na początku drugiej części goście odwrócili wynik po trafieniach Marko Kolara i Damiana Warchoła. W końcówce wyrównał Dawid Błanik, a o losach rywalizacji zdecydowała dogrywka. W 95. minucie gola strzelił Łukasz Sierpina. Tuż przed końcem prowadzenie podwyższył Mateusz Lewandowski, a rezultat ustalił Michał Walczak. 

Zgodnie z zapowiedziami, trener Dominik Nowak wystawił mocny skład. W bramce Konrada Forenca zastąpił Marceli Zapytowski. Na ławce usiedli również Grzegorz Szymusik i Jacek Podgórski. Na placu gry pojawili się za to Dawid Błanik i Mario Zebić. Korona rozpoczęła w system 4-5-1.

Od początku kielczanie stwarzali zagrożenie po stałych fragmentach. W 6. minucie dobrą wrzutką z rzutu rożnego popisał się Łukasz Sierpina. Na piłkę idealnie nabiegł Piotr Malarczyk, który precyzyjnym strzałem z głowy w dolny róg bramki otworzył wynik.

Po kwadransie mogło być 2:0. Na lewej stronie ładną akcją popisał się Dawid Błanik, po czym podał do Adama Frączczaka. Napastnik zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i obrońcy wyłuskali mu piłkę. Kilka chwil później, po kolejnym stałym fragmencie, przed szansą stanął Michał Koj, jednak uderzył mocno niecelnie.

W następnych fragmentach częściej przy piłce utrzymywali się goście, ale nie byli w stanie przekuć tego w żadną klarowną sytuację. Podopieczni Dominika Nowaka potrafili przedrzeć się pod „szesnastkę” rywali zdecydowanie szybciej. Często grali skrzydłami, ale również nie stworzyli  kolejnego stuprocentowego zagrożenia.

Druga część rozpoczęła się idealnie dla Wisły. W 49. minucie Dawid Kocyła uderzył z dystansu. Marceli Zapytowski odbił ją prosto pod nogi Marko Kolara, który bez problemów dopełnił dzieła.

W 62. minucie goście objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawej strony, w polu karnym idealnie odnalazł się Damian Warchoł.

Dwadzieścia minut przed końcem przebojową akcją na lewej stronie popisał się Dawid Błanik. Skrzydłowy wpadł w „szesnastkę” i oddał strzał. Został zablokowany, ale piłka spadła pod nogami Jakuba Łukowskiego. 25-latek uderzył mocno, ale nad poprzeczką.

Kilka chwil później powinno być 2:2. Łukasz Sierpina popisał się znakomitym, niekonwencjonalnym wstrzeleniem piłki w pole karne. Między zdezorientowanych obrońców wbiegł Adam Frączczak, który znalazł się w wymarzonej okazji. Z najbliższej odległości fatalnie spudłował. Na domiar złego doznał urazu mięśniowego i musiał opuścić boisko.

W 76. minucie „żółto-czerwoni” znowu mieli znakomitą okazję. Dawid Błanik idealnym podaniem z własnej połowy obsłużył wybiegającego Jakuba Łukowskiego. 25-latek wyprzedził obrońcę i znalazł się w sytuacji „sam na sam” z Damianem Warchołem. Bramkarz „Nafciarzy” był górą.

W 84. minucie „żółto-czerwoni” dopięli swego. W ogromnym zamieszaniu w polu karnym na uderzenie z przewrotki zdecydował się Filipe Olivieira. Piłka odbiła się od słupka, a skuteczną dobitką popisał się Dawid Błanik.

Korona mogła rozstrzygnąć losy pojedynku w regulaminowym czasie. W wymarzonej sytuacji znalazł się Mario Zebić, jednak uderzył nad poprzeczką. Chwilę później drużyny mogły skupić się już na dogrywce.

Po wznowieniu pierwszą groźną akcję stworzyli goście. Korona odpowiedziała jednak w najlepszy możliwy sposób. Janusz Nojszewski rozrzucił piłkę do prawej strony. Tam Jacek Podgórski w swoim stylu „zawinął” obrońcę, po czym zagrał płasko do nadbiegającego Łukasza Sierpiny, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę wyprowadził Koronę na prowadzenie. Tuż przed zakończeniem pierwszej części wynik mógł podwyższyć Michał Koj, jednak jego uderzenie z głowy powędrowało nad poprzeczką.

Po zmianie stron, podopieczni Dominika Nowaka kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. W 117. minucie wyprowadzili zabójczą kontrę, którą wykończył Mateusz Lewandowski. Tuż przed końcem dystans zmniejszył jeszcze 16-letni Tomasz Walczak.

Korona rozegra kolejny mecz w poniedziałek. W 10. kolejce Fortuna I Ligi zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec (godz. 18).

Korona Kielce – Wisła Płock 4:3 (1:1)

Bramki: Malarczyk 6’, Błanik 84’, Sierpina 95’, Lewandowski 117’ – Kolar 49’, Warchoł 62’, Walczak 120’

Korona: Zapytowski – Danek, Malarczyk, Koj, Sierpina – Łukowski (106’ Lewandowski), Zebić, Olivieira (96’ Petrović), Szpakowski (79’ Nojszewski), Błanik (91’ Górski) – Frączczak (76’ Podgórski).

Wisła: Węglarz – Michalski, Rzeźniczak (17’ Lagator), Krivotsyuk – Kocyła (64’ Cielemięcki), Furman (64’ Leśniak), Rasak, Błachewicz – Kolar (110’ Walczak), Warchoł, Jorginho (64’ Sekulski)

Żółte kartki: Łukowski, Danek, Podgórski – Michalski, Kocyła, Cielemięcki, Krivotsyuk

Widzów: 2662

Czerwona kartka: Michalski (dwie żółte) 

Widzów: 2662

fot. Grzegorz Ksel (CKsport.pl)

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO