Budowa drogi ekspresowej S74 na odcinku od Mniowa do węzła Kielce Zachód przekroczyła półmetek. Zaawansowanie robót na ponad 16-kilometrowym fragmencie trasy wynosi już ponad 60 procent. Niewykluczone, że kierowcy będą mogli skorzystać z nowej drogi już podczas wakacji w przyszłym roku.
O postępach inwestycji poinformowano podczas środowego (9 lipca) spotkania z dziennikarzami.
– To długo wyczekiwana inwestycja, ponieważ na tym odcinku często tworzyły się korki. Szczególnie między Miedzianą Górą a zachodnim wjazdem do Kielc, gdzie znajduje się jeden z najbardziej obciążonych odcinków drogi krajowej nr 74. To przede wszystkim inwestycja, która poprawi bezpieczeństwo podróżnych i mieszkańców – mówi Józef Bryk, wojewoda świętokrzyski.
Docelowo ponad 16-kilometrowy odcinek ekspresówki zostanie połączony z budowanym obecnie kieleckim fragmentem drogi S74, którego realizacja rozpoczęła się w tym roku.
– W ramach inwestycji powstanie 15 obiektów mostowych – 11 w ciągu drogi S74 oraz cztery nad trasą. Wybudowane zostaną również dwa węzły drogowe. Rozpoczęły się już roboty bitumiczne. Na połowie trasy ułożono warstwę asfaltu, a na około 30 proc. odcinka wykonano pierwszą warstwę wiążącą. Jeszcze w tym roku planujemy rozpoczęcie układania warstwy ścieralnej – informuje Piotr Krampikowski, dyrektor kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Jeżeli warunki atmosferyczne nie wpłyną na tempo robót, zakończenie budowy planowane jest do końca czerwca 2027 roku.
Po oddaniu inwestycji do użytku przejazd 16-kilometrowym odcinkiem S74 między Mniowem a węzłem Kielce Zachód zajmie około ośmiu minut. Obecnie, szczególnie w godzinach szczytu, pokonanie tej trasy trwa nawet ponad 30 minut.