Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
„Do trzech razy sztuka”… Władze miasta robią kolejne podejście do kredytu konsolidacyjnego
autor
Maciej Piętka
2026.07.07 15:12

Podczas dzisiejszego (7 lipca) briefingu prasowego prezydent Agata Wojda ogłosiła, że na lipcową sesję Rady Miasta – po raz kolejny – trafi projekt zaciągnięcia kredytu konsolidacyjnego. Tym razem jego wartość ma wynieść 354,5 mln zł, czyli o ok. 43 mln zł mniej niż poprzednio.

Dwukrotne fiasko dotyczące przegłosowania projektu konsolidacji części zadłużenia miasta w zeszłym roku nie zmieniło podejścia władz do sprawy. Wciąż – co na każdym kroku podkreśla prezydent Agata Wojda – uważają one konsolidację za szansę na rozwój miasta.

– Stoimy przed decyzją, że albo zaciskamy pasa i zaczynamy spłacać wcześniej zaciągnięte zobowiązania, albo próbujemy przeprowadzić konsolidację zadłużenia i jednak dać sobie szansę na zrównoważony rozwój, nie przegapić środków na inwestycje i realizować projekty, które realizują inne miasta po to, żeby nie zostawać w tyle – podkreśla prezydent Kielc.

Władze podkreślają także, że efektem konsolidacji nie będzie zwiększenie łącznego zadłużenia miasta, które wynosi obecnie ok. 1,4 mld złotych. Wstępna marża wynosi natomiast 0,7 punktu procentowego.

Najważniejszym efektem operacji ma być zmniejszenie obciążeń budżetu miasta w najbliższych latach. Obecnie planowane spłaty zadłużenia w latach 2027–2031 wynoszą średnio około 99 mln zł rocznie. Po przeprowadzeniu konsolidacji miałyby spaść do około 45–51 mln zł rocznie.

Do 2034 roku miasto będzie musiało płacić jedynie 500 tysięcy złotych rocznie. Raty zaczynają rosnąć od 2035 roku (milion złotych), by w 2038 roku wynieść 10 milionów, w 2040 roku 21 milionów, a w 2046 roku aż 60 milionów. Wzrost rat wyraźnie zbiega się z potencjalnym zakończeniem drugiej kadencji prezydent Agaty Wojdy, do którego może dojść właśnie w 2034 roku.

– Ostatnio, przy pierwszej propozycji, pojawiał się zarzut, że właściwie gwarantuję sobie bezpieczne rządzenie na pierwszą kadencję. Teraz będziemy mówić już o drugiej. Specjalnie wychodzimy poza obszar terminu kadencji do 2029 roku właśnie po to, żeby takie zarzuty się nie pojawiały. Oczywiście to prawda, że pozostawimy pewne „dziedzictwo” tym, którzy po nas przyjdą. Ale to dokładnie ta sama sytuacja, którą zastaliśmy teraz – co mówię bez żalu, bo w pełni rozumiem, że poprzedni prezydenci zadłużali miasto, by generować środki na inwestycje – wyjaśnia Agata Wojda.

Głównym powodem powrotu do projektu zaciągnięcia pożyczki konsolidacyjnej jest uruchomienie Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy. Miasto złożyło już cztery wnioski i planuje zaciągnąć kolejną pożyczkę – tym razem na 120 milionów złotych. Ta pożyczka ma mieć natomiast wyjątkowo korzystne warunki: oprocentowanie 0 proc., brak WIBOR-u oraz możliwość umorzenia nawet 20 proc. wartości po zakończeniu inwestycji.

Rzeczony kredyt ma zostać przeznaczony na cztery główne projekty:

1. Budowa trzech miejsc doraźnego schronienia z funkcją parkingową na czas pokoju, zlokalizowanych przy ul. Solnej, Grunwaldzkiej i Kamińskiego – ok. 48 mln złotych.

2. Budowa łącznika ulic Orkana–Witosa – ponad 31 milionów złotych.

3. Modernizacja infrastruktury teleinformatycznej i systemów przetwarzania danych – ponad 16 mln złotych.

4. Podniesienie poziomu bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej w mieście – ponad 24 miliony złotych.

Władze miasta przyznają, że inwestycje zgłoszone do Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności nie są projektami, które bezpośrednio zwiększą dochody Kielc. Przekonują jednak, że konsolidacja ma uwolnić środki w budżecie, które będzie można przeznaczyć także na projekty prorozwojowe.

– Jeżeli przeprowadzimy konsolidację, to uwalniamy kwotę po to, żebyśmy mogli te środki wydać właśnie na rozwój miasta, na chociażby układ drogowy na Malikowie, którego pierwszy etap jest wyceniany na około 100 milionów złotych – mówił Łukasz Syska, zastępca prezydenta Kielc.

Konsolidacja ma zostać przeprowadzona przez konsorcjum trzech banków: Bank Gospodarstwa Krajowego (lider), PKO BP i Bank Pekao SA. O tym, czy wejdzie ona w życie, zdecydują jednak radni, których komentarze wkrótce pojawią się na naszej stronie.

CZYTAJ DALEJ