Ulicami Kielc przeszedł rozśpiewany i barwny Marsz Życia. W naszym mieście to wydarzenie zostało zorganizowane już po raz czwarty. Inicjatywa ma na celu m.in. podkreślenie wartości rodziny i życia.
Marsz Życia rozpoczął się mszą świętą w Bazylice Katedralnej. Po południu jego uczestnicy wyruszyli z Placu Najświętszej Marii Panny i przez centrum przeszli do Parku Miejskiego, gdzie odbył się festyn rodzinny.
- Taka inicjatywa jest niezbędna. Dowiedzieliśmy się, że w takim dniu jak ten, w 120 miastach w całym kraju zbierają się ludzie, wychodzą na ulice i manifestują, że najwyższą wartością dla nich jest rodzina w modelu „mama, tata i dzieci”. Chcemy pokazać, że jest wielu odważnych ludzi, którzy chcą o tym mówić. Wydaje mi się, że tkwi w nas uśpiony potencjał i takim marszem chcemy go rozbudzić – mówi Włodzimierz Rybczyński z Ruchu Światło-Życie.
Hasło tegorocznego marszu to: „Rodzina obywatelska, wspólnota, samorząd”. Ono jest pewnego rodzaju wezwaniem. Organizatorzy chcą, aby rodzina bardziej angażowała się w życie społeczności lokalnej i stawała się inspiracją w działaniach władz. To nie oznacza, że Marsz Życia ma tylko jeden cel, ponieważ jego przesłanie jest wieloaspektowe. - Ludzie zebrani w ramach Marszu Życia chcą pokazać, że możemy się cieszyć życiem, pomimo trudnych, przykrych chwil. Nie chciałabym, abyśmy traktowali tego marszu tylko jako obronę życia nienarodzonych. Chodzi nam również o to, żeby każdy z nas spojrzał na życie z różnych perspektyw. Powinniśmy je cenić, szanować a przy tym godnie pracować – poucza Elżbieta Rybczyńska, która również jest zaangażowana w Ruch Światło-Życie.
Zobacz fotorelację z kieleckiego Marszu Życia.