Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Kielczanie upamiętnili Stefana Artwińskiego
autor
Michał Kita
2026.10.27 12:39

Salwą honorową, Apelem Pamięci i złożeniem kwiatów kielczanie uczcili Stefana Artwińskiego, przedwojennego prezydenta miasta i działacza niepodległościowego. Uroczystości odbyły się we wtorek, 27 października, na Cmentarzu Partyzanckim przy ulicy Ściegiennego w Kielcach.

Jak podkreśla Kamil Kołbuc, prezes Fundacji imienia Stefana Artwińskiego, choć patron jest znany wielu mieszkańcom, nie wszyscy znają szczegóły jego życiorysu. Dlatego fundacja co roku przypomina jego postać i działalność.

– Myślę, że dla wielu kielczan jest to postać znana ze słyszenia. Mamy ulicę Stefana Artwińskiego, mamy szkołę jego imienia, ale tak naprawdę nie znamy jego życiorysu, a jest on bardzo ciekawy. Staramy się co roku przypominać tę ważną postać, zarówno podczas takich uroczystości, jak dzisiejsza, jak i poprzez codzienną pracę. Chcemy podtrzymywać ideę patriotyzmu, ale także, podobnie jak Stefan Artwiński, organizować działania społeczne skierowane do mieszkańców Kielc i całego województwa świętokrzyskiego – mówi Kamil Kołbuc.

Podczas uroczystości sylwetkę przedwojennego prezydenta Kielc przybliżył Paweł Wolańczyk z Muzeum Historii Kielc. Jak zaznaczył, dokładne okoliczności śmierci Stefana Artwińskiego do dziś pozostają niewyjaśnione. 

– Tragiczna śmierć Stefana Artwińskiego nie jest do końca wyjaśniona. Nie wiemy, co działo się w ostatnich dniach jego życia ani jakie były bezpośrednie przyczyny tej tragedii. Po wojnie pojawiło się kilka teorii i hipotez. Jedna z nich zakłada, że Artwiński miał znaczną sumę pieniędzy, którą zamierzał przeznaczyć na pomoc rodzącej się partyzantce. Niemcy mieli się o tym dowiedzieć i zamordować go, próbując wymusić informacje o miejscu przechowywania pieniędzy. Pojawiały się również hipotezy dotyczące zemsty oraz działań przeciwko polskiej inteligencji. Do dziś nie wiemy, która z tych teorii jest prawdziwa – podkreślił historyk.

W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych,  służb mundurowych a takze młodzież z kieleckich szkół. Obecna była między innymi Renata Janik, marszałek województwa świętokrzyskiego.

– Stefan Artwiński był wybitnym mieszkańcem Kielc, ostatnim przedwojennym prezydentem miasta i niezłomnym działaczem niepodległościowym. Jego życie było naznaczone mądrością, bohaterstwem i odwagą. Cieszę się, że dzięki Fundacji imienia Stefana Artwińskiego jego postać jest co roku przypominana. Mam wrażenie, że z każdym rokiem gromadzi nas tutaj coraz więcej. Dziękuję wszystkim za obecność i oddanie hołdu prezydentowi – mówiła Renata Janik.

Pamięć o Stefanie Artwińskim podkreślił również Tomasz Porębski, zastępca prezydenta Kielc. Zwrócił uwagę na jego postawę w czasie okupacji niemieckiej oraz znaczenie przekazywania wiedzy o zasłużonych mieszkańcach miasta młodemu pokoleniu.

– Stefan Artwiński w najtrudniejszym momencie próby nie zawahał się i wiedział, jak powinien postąpić. Został w Kielcach, zaangażował się w działalność konspiracyjną, za co poniósł najwyższą karę. Dziękuję wszystkim za obecność, a szczególnie młodzieży i uczniom, w tym uczniom Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 na kieleckich Herbach, którego patronem jest Stefan Artwiński. Deklaruję, że w kieleckich placówkach oświatowych będziemy co roku upamiętniać jego postać, a także innych ludzi zasłużonych dla miasta i regionu – powiedział Tomasz Porębski.

Kwiaty przed mogiłą upamiętniającą prezydenta Kielc złożył również poseł Artur Gierada.

Stefan Artwiński urodził się 11 sierpnia 1863 roku w Igołomi. Podczas I wojny światowej zaangażował się w działalność niepodległościową. Funkcję prezydenta Kielc pełnił w latach 1934–1939. Po wybuchu II wojny światowej nadal działał na rzecz miasta. Współorganizował konspiracyjny Związek Orła Białego, a także przeznaczał środki z miejskiej kasy na pomoc zdrowotną i żywnościową. Został aresztowany 27 października 1939 roku i zamordowany przez Niemców na przełomie października i listopada. Jego zmasakrowane ciało odnaleziono 2 listopada w lesie na Wiśniówce. Dokładna data i okoliczności jego śmierci pozostają nieznane.

GALERIA

CZYTAJ DALEJ