Działacze Nowej Nadziei (część Konfederacji) złożyli do kieleckiego Urzędu Miasta wniosek o udostępnienie informacji publicznej w sprawie konkursu na obsługę brokerską ratusza. Ich wątpliwości budzą powiązania zwycięskiej firmy z posłem Koalicji Obywatelskiej Arturem Gieradą, który odpiera zarzuty, twierdząc, że o samym konkursie nic nie wiedział, a w firmie nie udziela się od lat.
Sprawa dotyczy konkursu rozstrzygniętego pod koniec 2024 roku, w którym wyłoniono firmę STBU z Sopotu jako brokera ubezpieczeniowego dla miasta. Firmy brokerskie to niejako pośrednicy, którzy pomagają klientowi – w tym przypadku miastu – znaleźć najkorzystniejsze ubezpieczenie i negocjować warunki polis.
Dlaczego sprawa budzi kontrowersje?
Ano dlatego, że jak wskazują działacze Konfederacji, partnerem konsorcjalnym (czyli firmą współpracującą przy realizacji wspólnego zamówienia) firmy STBU miała być spółka Bright Broker z Kielc, której większościowym udziałowcem jest poseł Artur Gierada reprezentujący Koalicję Obywatelską, czyli… tę samą partię co obecna prezydent Agata Wojda. Co istotne, nazwa Bright Broker nie pojawia się w publicznie dostępnych informacjach dotyczących rozstrzygnięcia konkursu, dlatego kwestia jej udziału w postępowaniu wymaga wyjaśnienia.
– Nasze wątpliwości budzi sposób przeprowadzenia konkursu. Jako Kielczanie chcielibyśmy się dowiedzieć, czy wszystko zostało tam przeprowadzone zgodnie z zasadami. Uważam, że politycy w ogóle nie powinni doprowadzać do takich sytuacji. Nawet jeśli wszystko formalnie było „okej”, to jednak wątpliwe jest, czy taka firma w ogóle powinna w tym konkursie startować, skoro zarząd miasta jest z tej samej opcji politycznej co jej udziałowiec – ocenia Mateusz Bożęcki z Nowej Nadziei.
Oczywiście skontaktowaliśmy się również z posłem Arturem Gieradą. W rozmowie telefonicznej zdecydowanie odcina się od jakichkolwiek podejrzeń o lobbing czy aktywny udział w działalności firmy.
– Odkąd w 2014 roku zostałem posłem zawodowym, nie prowadzę żadnej innej działalności. Od tamtego czasu zajmuję się tylko tym, więc te zarzuty są zupełnie nietrafione. Chcę też jednoznacznie podkreślić, że nawet nie wiem, kiedy był procedowany konkurs na brokera w Kielcach i kto został jego zwycięzcą – mówi poseł Gierada.
Gierada przyznaje również, że założył spółkę Bright Broker kilka lat temu i posiada w niej udziały. Jak podkreśla, jest to zgodne z prawem, jednak od momentu objęcia mandatu posła nie angażuje się w jej funkcjonowanie „nawet w jednym procencie”. Określa siebie mianem „pasywnego udziałowca”, który nie brał udziału w procesach decyzyjnych ani negocjacjach z miastem.
– Jeśli by nie był aktywny, no to równie dobrze mógłby sprzedać te akcje – sugeruje działacz Konfederacji, dodając, że dla opinii publicznej kluczowe będzie to, „co jest w papierach, a nie to, co zapewnia poseł”.
W momencie pisania tego tekstu Urząd Miasta nie udostępnił jeszcze dokumentów, o które wnioskuje Nowa Nadzieja. Z informacji dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej wynika, że firma STBU zwyciężyła w drugim etapie konkursu, uzyskując 18 punktów. Wiadomo jednak, że niektórzy członkowie komisji – chociażby były wiceprezydent Kielc Piotr Rogula – wyżej cenili oferty konkurencji.
Pełną dokumentację powinniśmy poznać po odpowiedzi urzędu na wniosek o udostępnienie informacji publicznej.