Koraliki, baterie, magnesy i monety – takie przedmioty mogą trafić do przewodu pokarmowego dziecka. Dlaczego maluchy je połykają i kiedy sytuacja wymaga pilnej wizyty w szpitalu?
Do takich zdarzeń najczęściej dochodzi u dzieci w wieku około 5–6 lat.
– Połykanie przedmiotów wiąże się z poznawaniem przez dzieci świata. Poznają go organoleptycznie, dlatego to, co znajduje się w ich otoczeniu, najczęściej wkładają do jamy ustnej. Jeżeli przedmiot już się tam znajdzie, często zostaje połknięty. Zazwyczaj są to przypadkowe połknięcia. Dzieci mogą jednak połykać różne rzeczy również celowo, ale w takich przypadkach najczęściej mamy do czynienia z zaburzeniami emocjonalnymi czy psychicznymi – mówi lek. Beata Gładysiewicz, kierownik Pododdziału Hepatologiczno-Gastroenterologicznego Świętokrzyskiego Centrum Pediatrii.
Najczęściej połknięcie ciała obcego nie powoduje żadnych objawów.
– Zazwyczaj dziecko po prostu przychodzi do rodzica i mówi o sytuacji, bo się wystraszyło. Ciała obce najczęściej przechodzą przez przewód pokarmowy i są wydalane z kałem, dlatego takie dzieci nie wymagają hospitalizacji. Natomiast na pewno trzeba zgłosić się do szpitala, jeżeli pojawiają się objawy kliniczne, takie jak krztuszenie się, ślinienie dziecka, problemy z połykaniem, ból w klatce piersiowej, silny ból brzucha czy wymioty, zwłaszcza krwiste – dodaje lek. Beata Gładysiewicz.
Szczególnej uwagi wymagają także sytuacje, w których dziecko połknęło przedmiot potencjalnie niebezpieczny. Dotyczy to między innymi baterii, więcej niż jednego magnesu, przedmiotów ostro zakończonych oraz długich ciał obcych, mających około sześciu centymetrów.