Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
"Przyświeca nam jeden cel – rozwój miasta"
Weronika Karyś
2021.09.11 11:16

Deweloperzy, architekci, radni i przedstawiciele Urzędu Miasta – wszyscy stawili się na piątkowej (10 września) debacie dotyczącej mieszkalnictwa wielorodzinnego w Kielcach. Jej celem było przeanalizowanie bieżącej sytuacji, problemów i wyzwań związanych z budowaniem bloków w stolicy województwa świętokrzyskiego.

Spotkanie odbyło się w Kieleckim Parku Technologicznym, a jego pomysłodawcą był przewodniczący kieleckiej rady miasta, Jarosław Karyś. Inicjatywa to między innymi odpowiedź na ostatnie masowe protesty mieszkańców wielu osiedli (Ślichowic, Nowego Folwarku czy Podkarczówki).

- Mamy wizję, tylko nie mamy pieniędzy. Można powiedzieć, że w ciągu ostatnich dziewięciu lat wybudowaliśmy osiedla łącznie na czterdzieści tysięcy mieszkańców. Póki co nie widzę w tym wszystkim patologii, a jedynie konflikt społeczny. Może powinniśmy zacząć budować w Kielcach wyżej, a nie szerzej – zaproponował Artur Hajdorowicz, dyrektor wydziału architektury i urbanistyki. Główna dyskusja toczyła się właśnie wokół tego tematu.

Deweloperzy i architekci przychylnie patrzą na ten pomysł. - Inne miasta budują ponad sto metrów w górę. W Kielcach jest to zaledwie sześćdziesiąt. Drapaczami nazywa się dziesięciokondygnacyjne bloki. Myślę, że nie należy się bać wysokości i technologii. Ziemi do budowania jest coraz mniej, następne pokolenie i tak postawi na pójście w górę – stwierdza Mirosław Sroka z Kolportera.

Radny Marcin Stępniewski uważa z kolei, że miasto powinno budować się nie tylko w górę, ale również wszerz. - I dlatego od dłuższego czasu mówię o poszerzeniu administracyjnych granic miasta. Nikt póki co nie podnosi tematu. Brakuje miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i to jest też duży problem. Ich utworzenie rozwiązałoby wiele konfliktów – stwierdza.

Z kolei radna Anna Kibortt ma wątpliwości co do tego, czy gminny ościenne byłyby zainteresowane taką propozycją.

- Każdy z nas po części ma racje i dąży do tego, by w Kielcach można było realizować inwestycje, które przyniosą finanse, poprawią standard życia i usatysfakcjonują mieszkańców. Jednak niestety, gminy ościenne nie będą się garnąć do przyłączenia do Kielc, bo poziom życia w Morawicy czy Nowinach jest przecież bardzo dobry.

Podczas debaty pojawiły się również głosy, że w centrum miasta powinno się pozostawić niską zabudowę, z kolei wysoką stosować jedynie na osiedlach.

- Nie ma jednej recepty na sukces. Jedynym racjonalnym kierunkiem rozwoju jest robienie wszystkiego co tylko można – robienie planów tam gdzie się da, budowanie wysoko tam gdzie się da, uzupełnianie działek tam gdzie można. Powinniśmy te kierunki tylko usystematyzować i zacząć działać - stwierdza Marcin Kamiński, architekt.

Niestety, debata nie przyniosła żadnych konkretnych odpowiedzi, wizji i planów. Wiadomo jedynie, że spotkanie było pierwszym z całej serii, które planuje zorganizować miasto. Być może kolejne rozmowy zaowocują sprecyzowanymi rozwiązaniami.

NAJNOWSZE

OSTATNIA AKTUALIZACJA

95
6,49
98
6,99
ON
7,32
LPG
3,74
ORLEN
Wincentego Witosa 64K, Kielce

CENY PALIW

SPRAWDŹ CENY AKTUALIZUJ

CZYTAJ DALEJ