Kielecka radna Monika Kowalczyk została uniewinniona przez Sąd Okręgowy w Kielcach. Sprawa dotyczyła zarzutu przywłaszczenia dwóch kamer monitoringu wizyjnego wraz z puszkami montażowymi o łącznej wartości ponad 1,2 tys. złotych.
Postępowanie dotyczyło sytuacji, w której radnej zarzucono przywłaszczenie cudzych rzeczy ruchomych. Chodziło o dwie kamery monitoringu oraz elementy potrzebne do ich montażu.
W pierwszej instancji Sąd Rejonowy uznał Monikę Kowalczyk za winną. Radna odwołała się od tego orzeczenia. Z kolei wczoraj (14 lipca), za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała , że Sąd Okręgowy w Kielcach uniewinnił ją od zarzucanego czynu.
– W styczniu tego roku zostałam publicznie oskarżona. W momencie gdy zapadł nieprawomocny wyrok Sądu I Instancji, wylała się na mnie fala hejtu, negatywnych komentarzy, osądów i krzywdzących opinii. Dla wielu byłam już winna, choć sprawa dopiero miała zostać rozstrzygnięta prawomocnie, a ja sama jawnie podnosiłam, że jestem niewinna i nie zgadzałam się z wydanym orzeczeniem – napisała.
Monika Kowalczyk podkreśliła, że jej zdaniem sprawa pokazała, jak ważne jest oczekiwanie na prawomocne rozstrzygnięcie sądu.
– Dziś mogę powiedzieć jedno – warto cierpliwie czekać na sprawiedliwość – dodała radna.
Wyrok Sądu Okręgowego oznacza, że Monika Kowalczyk została prawomocnie uniewinniona od stawianego jej zarzutu.