Odgłos przypominający wystrzał z broni palnej, a chwilę później: odnaleziony martwy dzik. Do zdarzenia doszło we wtorek (27 października) w rejonie ulicy Aleksandrówka w Kielcach. Sprawę badają teraz policjanci.
Podobne odgłosy miały być słyszane w tej okolicy już wcześniej, teren postanowili sprawdzić członkowie miejscowego koła łowieckiego wspólnie z policjantami.
– Podczas sprawdzania okolicy, z wykorzystaniem kamery termowizyjnej, zauważono znajdującego się nieopodal mężczyznę. W trakcie dalszych działań ujawniono również martwego dzika. O sytuacji powiadomiono dyżurnego policji, który skierował na miejsce patrol – mówi podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
W związku ze sprawą policjanci podjęli czynności z udziałem 51-latka. Mężczyzna ma pozwolenie na broń myśliwską. Funkcjonariusze ustalają, czy to on strzelał do zwierzęcia oraz czy ewentualne polowanie odbywało się zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Za naruszenie zasad wykonywania polowania grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.