Spore zamieszanie w Instytucie Chemii na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Do naszej redakcji docierały sprzeczne informacje. Jedni mówili o wybuchu, inni także o ewakuacji. A co tak naprawdę się wydarzyło?
- Przede wszystkim chciałam zdementować informację o tym, że był jakiś wybuch oraz, że ewakuowaliśmy sto osób. To nieprawda. W jednym z naszych budynków doszło do zalania jednego pomieszczenia i instalacji przeciwpożarowej. Wszystko przez niesprzyjające warunki atmosferyczne. W trakcie mrozów rozszczelniła się instalacja klimatyzacyjna. Sytuacja bardzo szybko została opanowana i nikt nie ucierpiał – wyjaśniła dr Barbara Gawdzik, dziekan Wydziału Matematyczno – Przyrodniczego.