Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
dr Tomasz Domański: Ratowanie Żydów w czasie okupacji niemieckiej było heroiczną postawą Polaków
autor
Katarzyna Bernat
3 dni temu, 09:10

Gościem audycji "Historia na fali" w czwartek 19 marca będzie dr Tomasz Domański, historyk z Delegatury IPN w Kielcach. Początek godz. 20.

Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką obchodzimy 24 marca. Data upamiętnia błogosławioną rodzinę Ulmów, która w Markowej na Podkarpaciu za ukrywanie Żydów została brutalnie zamordowana przez Niemców - 24 marca 1944 roku. Rodzina Ulmów to Wiktoria i Józef oraz ich sześcioro dzieci oraz siódme w łonie matki. Takich rodzin było w owym czasie dużo więcej.

Za ratowanie Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa groziła kara śmierci. Takie drakońskie prawo wprowadził okupant niemiecki. Ci, którzy podjęli ryzyko ukrywania Żydów wykazali się heroiczną postawą. Po wojnie żydowski Instytut Yad Vashem niektórych uhonorował medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Przyznanie medalu jest starannie udokumentowane, ponieważ ukrywany Żyd musiał przeżyć i zaświadczyć, kto go ukrywał.

            Przykładem jest rodzina Piwowarskich z miejscowości Wołów koło Stąporkowa w powiecie koneckim. Historia zaczyna się jesienią 1942 roku, po likwidacji getta w Końskich. Spotykają się dwie rodziny: Józef i jego żona Stefania oraz ich dzieci: Henryk i Marian, chłopcy w wieku około 10-letni oraz rodzina Dawida i Guty Fridbergów, ich synowej Ryfki Nissenbaum i jej kilkuletniego syna Izaaka. Historię tę znamy z relacji tego, którego ratował, czyli wówczas kilkunastoletniego Mariana Piwowarskiego.

            Rodzina przyjęła do siebie wspomnianych czterech uciekinierów z getta w Końskich. Kluczowe było przygotowanie kryjówki do ukrywania. Piwowarscy mieszkali w dwurodzinnym domu. W jednej części mieszkali Józef i Stefania z synami, a w drugiej części dziadkowie. W tej części, gdzie oni mieszkali była duża izba, pełniąca funkcję pokoju, kuchni, więc początkowo tam ukrywano Żydów. Jednak podjęto decyzję, aby przygotować dla nich schron. Marian Piwowarski tak pisze w swoich wspomnieniach: "Biorąc pod uwagę zagrożenie, zarówno dla przybyszów, jak i dla nas, ojciec wraz ze swoim najmłodszym bratem, a moim stryjem Antonim, przystąpił do budowy kryjówki. Była to ziemianka pod klepiskiem stodoły o wymiarach nie więcej niż 5-6 metrów kwadratowych. Ziemię należało kopać w nocy, aby nikt nie widział i przemieścić na odległość około 30 metrów w kąt podwórka. Na mnie spadł obowiązek plantowania ziemi. Nocą ten żółty pasek planowałem, po czym był przysypywany czarną ziemią. Na koniec ziemia była przykryta gałęziami. Ziemianka była oszalowana deskami na wysokość człowieka i zakryta sufitem również z desek. Nowe klepisko było zasypane ziemią i pokryte grubymi deskami. Wejście do kryjówki, w postaci dobrze zamaskowanego włazu, znajdowało się w oborze. W kryjówce były piętrowe łóżka wykonane z desek i sienniki. Ponadto posiadała system wentylacji w postaci rury - czworokąta o przekroju 200 cm kwadratowych i długości około 10 metrów, której wylot znajdował się w podmurówce zachodniej części stodoły". Widzimy więc, jak wiele wysiłku trzeba było włożyć, aby tę rodzinę żydowską ukryć. Widzimy ile osób musiało być zaangażowanych w ukrywanie Do tego dochodziło przygotowanie posiłków dwa razy dziennie, wyniesienie nieczystości. Wszystko to odbywało się w atmosferze panującego wszechobecnego strachu. Marian Piwowarski wspomina też o pewnym człowieku, który przyjeżdżał z Końskich i przywoził jakieś pieniądze. Być może Fridbergowie zostawili u niego jakiś majątek, który ten spieniężał i przywoził na utrzymanie ukrywanej rodziny żydowskiej.         

            Historia ta zakończyła się szczęśliwie w 1945 roku. Rodzina żydowska została uratowana. Natomiast rodzina Piwowarskich została uhonorowana medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata w 1986 roku.

Więcej historii związanych z ratowaniem Żydów opowiemy w audycji: "Historia na fali" w czwartek 19 marca, godz. 20 w Radiu eM.

 

 

CZYTAJ DALEJ