Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Maryja – Matka Boga

piątek, 25 grudnia 2020 00:11 / Autor: Michał Łosiak
Maryja – Matka Boga
Maryja – Matka Boga
Michał Łosiak
Michał Łosiak

Ze wszystkich ludzi pojawiających się na kartach Ewangelii, to właśnie Ona stała najbliżej Jezusa. Maryja, bo o niej mowa, była przy Chrystusie w najważniejszych momentach Jego ziemskiego życia. Nic dziwnego, że od zawsze zajmowała szczególne miejsce w Kościele.

Dwa graniczne wydarzenia podczas ziemskiej pielgrzymki Maryi to Niepokalane Poczęcie i Wniebowzięcie. Choć o nich Biblia nic nie mówi, to jednak od początku taka była wiara Kościoła przechowana w Tradycji. Natomiast dzięki Ewangelii znamy najważniejsze wydarzenia jakich doświadczyła Ona jako Matka Jezusa Chrystusa. Niewiele, albo prawie nic, nie wiemy o Jej dzieciństwie i życiu po Wniebowstąpieniu Jej Syna. To właśnie ten okres, choć z pewnością nie był on najważniejszy, budzi największą ciekawość. Razem z ks. dr. hab. Tomaszem Siemieńcem, biblistą z Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego postaramy się przyjrzeć dokładniej postaci Maryi – Matki, Kobiety i Świętej.

Niepokalana

Maryja została niepokalanie poczęta, to znaczy od początku była wolna od jakiegokolwiek grzechu, także od grzechu pierworodnego. To wiemy na pewno i to ogłosił uroczyście 8 grudnia 1854 roku błogosławiony papież Pius IX. „Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego”. Kiedy to było? Nie wiemy, podobnie jak nie wiemy co działo się z Maryją przed Zwiastowaniem. Okres wczesnych lat, a raczej wyobrażenia o tym okresie możemy odczytać z licznych apokryfów. Jednym z nich jest Protoewangelia Jakuba. – Opisuje ona pierwsze lata życia Maryi od chwili zapowiedzi przez anioła Jej narodzenia bezpłodnym rodzicom – Joachimowi i Annie,  których imiona mamy jedynie w tym apokryfie. Po trzech latach od narodzin mieli oni oddać swoją córkę do Świątyni Jerozolimskiej. Potem miała zostać powierzona Józefowi – mówi ks. dr hab. Tomasz Siemieniec. Według wspomnianego apokryfu Maryja miała w tym czasie m.in. także utkać zasłonę do Świątyni Jerozolimskiej. Tu trzeba zaznaczyć, że w apokryfach, pomimo tego, że są to starożytne dzieła, wymiar historyczny został pomieszany z legendarnym. Stąd obok informacji, które mogą brzmieć wiarygodnie, mamy tam mnóstwo takich, które są mało prawdopodobne.

Matka Chrystusa

Dalszą historię Matki Zbawiciela znamy już bardzo dobrze z Ewangelii. – Mamy tutaj krótki opis Zwiastowania przez Anioła Gabriela, przynoszącego Maryi wiadomość, że zostanie matką Syna Bożego i jej bezwarunkową zgodę, wyrażoną z radością, czyli słynne „fiat”. Pamiętajmy jednak, że wszystkie sceny z tzw. Ewangelii dzieciństwa, czyli pierwszych dwóch rozdziałów napisanych przez świętego Łukasza, są ukierunkowane na Chrystusa. Maryja pojawia się potem w dosłownie kilku miejscach, ponieważ Jej najważniejszą rolą było urodzenie Jezusa. Jej zachowanie i odpowiedzi są tej misji podporządkowane – wyjaśnia nasz rozmówca.

Kolejnym wydarzeniem opisanym w Piśmie Świętym jest nawiedzenie świętej Elżbiety. – To pewne pouczenie dla nas, że to co otrzymujemy od Pana Boga jest darem, którym powinniśmy dzielić się z ludźmi.

Potem mamy opis narodzin Jezusa. Tam dowiadujemy się jedynie, że Maryja porodziła, owinęła w pieluszki i położyła swojego Syna w żłobie. Matkę Jezusa widzimy także podczas Ofiarowania Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej oraz w trakcie poszukiwania zagubionego Zbawiciela, gdy miał dwanaście lat – dodaje ks. Tomasz Siemieniec.

Więcej informacji o Maryi znajdujemy w Ewangelii św. Jana. Matka Boża pojawia się tam podczas wesela w Kanie Galilejskiej. – Ta scena często jest nazywana Jej testamentem, ponieważ są tam ostatnie słowa, które Maryja wypowiada: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”. To nie tylko opis wesela, ale bogata treść teologiczna, w której możemy znaleźć wiele duchowych wskazówek. Po raz ostatni Matkę Jezusa widzimy pod krzyżem. Potem ukochany uczeń Chrystusa, czyli św. Jan „wziął ją do siebie”. Także i ta scena jest bardzo nośnia teologicznie, bo umiłowany uczeń reprezentuje tutaj wszystkich wierzących, a więc także i nas. To oznacza, że owo „wzięcie do siebie” ma się dokonywać i w naszym życiu – tłumaczy biblista

O Maryi mówią również Dzieje Apostolskie, które wspominają, że była obecna w Wieczerniku po Wniebowstąpieniu Jezusa i również podczas Zesłania Ducha Świętego.

Co było później? By udzielić odpowiedzi na to pytanie musimy sięgnąć do innych źródeł. – Mówi się, że Maryja mogła być związana z miastem Efez, w którym przebywał św. Jan. Ostatnie lata ziemskiego życia i odejście Matki Bożej opisują jedynie apokryfy. Jedne mówią o śmierci, inne o zaśnięciu, czy Wniebowzięciu. Choć sam dogmat o Wniebowzięciu został ogłoszony dość późno, bo w 1950 roku, to jednak od samego początku Kościół był przekonany, że tak było – zauważa ks. Tomasz Siemieniec.

Uczennica Pańska

Czy na podstawie dostępnych źródeł jesteśmy w stanie określić cechy charakteru i osobowości Matki Bożej? Maryja mocno rozważała w sobie te wszystkie wydarzenia, których doświadczyła. Prowadziła więc kontemplatywny styl życia. Wielokrotnie mówi o tym Pismo Święte. Z drugiej strony mamy czysto ludzki obraz Maryi idącej do Elżbiety, bo chce najprawdopodobniej jej pomóc – zwraca uwagę biblista. – W Kanie Galilejskiej widzimy Matkę Bożą, potrafiącą dostrzec przyziemne potrzeby ludzi. Wszystkie te cechy są jednak podporządkowane misji, o której już wspomnieliśmy, czyli przyjściu Chrystusa na świat. Pamiętajmy, że w centrum Ewangelii jest nasz Zbawiciel. To właśnie Maryja wskazuje nam na Jezusa, ale jednocześnie daje przykład swoim życiem. Mówi się, że była ona pierwszą uczennicą Pańską – dodaje.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, które dla wielu są świętami najbardziej „rodzinnymi”. Swój wzrok warto więc zwrócić również na Świętą Rodzinę i Maryję, która bezwarunkowo zawierzyła Panu Bogu i całe swoje życie poświęciła na realizację Bożego planu. Uczmy się od Matki Bożej i podążajmy za Tym, którego Ona wskazuje.

Nowy numer!
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO