Jak szybko odnaleźć zaginionego i skoordynować działania wielu służb? To sprawdzali uczestnicy ćwiczeń „Ponidziański Młyn 2026”. W powiecie pińczowskim policjanci, strażacy, żołnierze i ratownicy trenowali poszukiwania w terenie leśnym, wykorzystując między innymi psy ratownicze i drony.
Pierwszego dnia, na terenie Stadniny Koni w Michałowie, odbyła się konferencja poświęcona organizacji poszukiwań osób zaginionych. Omawiano między innymi wykorzystanie zespołów z psami ratowniczymi i dronów, łączność oraz zabezpieczenie medyczne działań.
Drugiego dnia ćwiczenia przeniosły się do lasu. Policjanci i pozostali uczestnicy realizowali scenariusze symulujące zaginięcie: doskonalili planowanie działań, wymianę informacji i koordynację pracy zespołów poszukiwawczych. Wykorzystywano też psy ratownicze i drony.
W ćwiczeniach brali udział policjanci, strażacy, druhowie OSP, żołnierze, przedstawiciele Polskiego Czerwonego Krzyża, a także członkowie cywilnych grup poszukiwawczo-ratowniczych.
– Dla policjantów takie ćwiczenia są okazją do sprawdzenia procedur i łączności, a także wymiany doświadczeń z ratownikami innych formacji. Podczas rzeczywistych poszukiwań osób zaginionych liczą się czas, właściwa organizacja i sprawne współdziałanie – przekazuje mł. asp. Paula Kępińska z Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie.
Ćwiczenia „Ponidziański Młyn 2026” pozwoliły uczestnikom doskonalić współpracę i przygotować się do skoordynowanych działań w sytuacjach kryzysowych.