Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Industria Kielce
Fot. Industria Kielce
INDUSTRIA KIELCE PO RAZ 21. MISTRZEM POLSKI!
autor
Piotr Szczepanik
2026.05.31 16:42

W niedzielę, 31 maja, Industria Kielce wygrała 36:27 (18:14) z Orlen Wisłą Płock w drugim meczu finałowym Orlen Superligi, tym samym zdobywając 21. mistrzostwo Polski w swojej historii.

Trener Krzysztof Lijewski miał do dyspozycji kompletną kadrę i było to widoczne na parkiecie.

Kielczanie mocno weszli w spotkanie. Piotr Jarosiewicz był bardzo skuteczny z linii siódmego metra, dzięki czemu Żółto-Biało-Niebiescy szybko stworzyli sobie trzybramkową zaliczkę. Fenomenalną dyspozycją w bramce popisał się Klemen Ferlin, który odbił aż trzy rzuty karne Nafciarzy, co przy dobrej dyspozycji ofensywnej pozwoliło na prowadzenie wynikiem 6:2 w dziesiątej minucie.

Wówczas czerwoną kartkę za faul na Gergo Fazekasie otrzymał Benoit Kounkoud, jednakże i to nie zatrzymało rozpędzonej, kieleckiej maszyny. W 13. minucie Iskra mogła się pochwalić sześciobramkową przewagą! Trener Xavier Sabate był zmuszony zareagować i poprosił o czas, który przyniósł pozytywny skutek, gdyż szczypiorniści z Płocka zmniejszyli swoją stratę do czterech trafień.

Pomimo czerwonej kartki dla Przemysława Krajewskiego w 26. minucie oraz mocnych nacisków gości taki stan rzeczy utrzymywał się do końca pierwszej części. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 18:14 dla Industrii.

Na początku drugiej połowy płocczanie zaczęli grać dość nerwowo i popełniać dużo błędów, co okazało się wodą na młyn dla gospodarzy. Fantastyczną dyspozycją rzutową popisywał się Alex Dujszebajew, dzięki czemu po pięciu minutach gry kielczanie prowadzili już siedmioma bramkami. W międzyczasie czerwoną kartkę obejrzał Theo Monar, lecz nie było to w stanie zatrzymać nakręconych Żółto-Biało-Niebieskich.

W kolejnych kilkunastu minutach gra się wyrównała i toczyła punkt za punkt. Sytuacja zmieniła się w 49. minucie. 30. bramkę dla Industrii rzucił Daniel Dujszebajew, a po chwili czerwoną kartką obejrzał Jorge Maqueda. Minutę później taką samą banicją został ukarany Leon Susnja. Jednakże gospodarze ciągle parli do przodu, dzięki czemu na pięć minut przed końcem prowadzili aż dziesięcioma trafieniami. Taką przewagę utrzymali do samego końca, dzięki czemu wygrali spotkanie wynikiem 36:27.

Trener świeżo upieczonych 21-krotnych mistrzów Polski – Krzysztof Lijewski – był wdzięczny swoim podopiecznym za ciężką pracę, którą włożyli w ten sukces:

- Przede wszystkim chciałbym pogratulować trenerowi Xaviemu Sabate oraz jego drużynie walki w tym finale. Dzięki drużynie z Płocka musieliśmy przetestować nasze granice wytrzymałości. Kilkanaście lat z rzędu wygrywaliśmy tytuł, potem Płock nam to zabrał i trudnym było pogodzenie się z tym, natomiast taki jest sport – nie zawsze możesz wygrywać. Jednakże dzięki bardzo dobrej postawie Wisły zrozumieliśmy, że do odzyskania tytułu potrzebne jest coś więcej. W tych dwóch meczach chłopaki zrobili kawał wspaniałej roboty. Nie tylko w meczach, bo to były treningi, godziny rozmów, analizy wideo. Zawodnicy naprawdę odrobili lekcje, z czego jestem bardzo dumny i bardzo im dziękuję za ich postawę!

Szkoleniowiec Iskry podziękował także kibicom, którzy byli ogromnym wsparciem dla jego drużyny:

- Nie byłoby także tego sukcesu, gdyby nie nasi kibice, którzy nas wspierali. Oni zawsze są z nami na dobre i na złe. Udowodnili wszystkim, że kibicem się bywa, a nie jest. Gdyby nie ich pomoc i wsparcie od początku sezonu, który był trudny, wymagający. Były gorsze i lepsze momenty, ale oni byli z nami.  Odczuwałem ich pomoc i wsparcie na co dzień na kieleckich ulicach! Każdy człowiek, który mnie zaczepiał, mówił o tej drużynie w samych superlatywach. Wówczas wiedziałem, że jesteśmy w dobrym miejscu. Dziękuję kibicom z całego serca!

Obrotowy kielczan – Arciom Karaliok – był pod wrażeniem atmosfery, która panowała podczas starć finałowych:

- Podziękowania dla zespołu z Płocka. Podczas obu finałów panowała niesamowita atmosfera. Przez cały rok zacięcie rywalizowaliśmy – na początku sezonu wygraliśmy Superpuchar, natomiast następnie górą była Wisła, wygrała Puchar. Jednakże wytrzymaliśmy presję, nadrobiliśmy to, co musieliśmy nadrobić. Wygraliśmy Superligę, mistrzostwo wraca do domu i jestem bardzo szczęśliwy tak samo jak cały zespół. Składam wyrazy wdzięczności dla trenera Lijewskiego. Dziękuję zespołowi, kibicom oraz wszystkim osobom związanym z Industrią!

Rozgrywający Daniel Dujszebajew był zaskoczony stylem wygranej nad drużyną Nafciarzy:

- Myślę, że nikt tego nie oczekiwał, ale w ostatnich dwóch meczach tego sezonu byliśmy niesamowici. Graliśmy bardzo fajną piłkę ręczną i musimy być z siebie dumni.

28-latek czuł jednak lekki niedosyt, że nie pożegnał się z kielecką drużyną podczas Final Four Ligi Mistrzów:

- Mogłem sobie wyobrazić lepsze pożegnanie z Kielcami, bo takim wymarzonym byłoby pożegnanie w Kolonii, wygrywając Ligę Mistrzów, ale to tylko takie marzenie. Myślę, że niesamowitym było to, co zrobiliśmy tutaj przez osiem lat i jestem bardzo dumny, że mogłem tutaj grać oraz wdzięczny za wszystko, co tutaj przeżyłem.

Po zakończeniu świętowania w Hali Legionów na kieleckim Rynku odbyła się feta mistrzowska z udziałem kibiców. Więcej informacji o niej wkrótce!

 

Industria Kielce – Orlen Wisła Płock 36:27 (18:14)

Industria: Morawski, Ferlin – Jędraszczyk 2, Olejniczak 2, Sićko 3, A. Dujszebajew 10, Kounkoud (czerwona kartka w 10. minucie), Maqueda (czerwona kartka w 49. minucie), Moryto 1, D. Dujszebajew 4, Karaliok 2, Vlah 2, Rogulski, Monar (czerwona kartka w 34. minucie), Jarosiewicz 6, Nahi 2

Wisła: Bergerud, Borucki, Alilović – Daszek 3, Janc 1, Serdio 5, Susnja (czerwona kartka w 50. minucie), Samoiła 1, Richardson 1, Fazekas 4, Krajewski 1 (czerwona kartka w 26. minucie), Dawydzik 3, Mihić, Szita 3, Kosorotow 5

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

CZYTAJ DALEJ