Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski
Fot. Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski
Pewne zwycięstwo po niełatwym meczu. Industria wygrała na wyjeździe z Ostrovią
autor
Piotr Szczepanik
2 godzin temu

W niedzielę, 3 maja, Industria Kielce wygrała 34:26 (15:15) z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski w pierwszym meczu półfinałowym Orlen Superligi.

Gospodarze dobrze rozpoczęli ten mecz. Wykorzystali błąd techniczny gości i wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Jednakże kielczanie szybko nadrobili straty, a gra pomimo przestojów toczyła się punkt za punkt.

W 10. minucie rzut Jorge Maquedy obronił Jakub Zimny, a ostrowianie wykorzystali swoją akcję, dzięki czemu ponownie mieli zaliczkę dwóch trafień. Kolejne minuty przyniosły niemoc strzelecką Żółto-Biało-Niebieskich, która została przełamana w 17. minucie gry, lecz przewaga podopiecznych Kima Rasmussena nadal utrzymywała się na poziomie dwóch bramek.

W 20. minucie Krzysztof Lijewski poprosił o czas dla drużyny. Przyniosła ona efekt, gdyż jego podopieczni szybko doprowadzili do remisu, dzięki czemu gra ponownie toczyła się na przewagi. Taki stan wydarzeń utrzymał się do przerwy, przez co na tablicy widniał rezultat 15:15.

Tuż po przerwie dobrymi interwencjami popisali się zarówno Jakub Zimny, jak i Klemen Ferlin.

Następnie rzut karny trafił Arciom Karaliok, a próba Smolikaua została obroniona przez Morawskiego. Nie przyniosło to jednak Industrii większego efektu w postaci przewagi. Co więcej, w 34. minucie białoruski obrotowy został ukarany czerwoną kartką.

Jednakże nie przeszkodziło to gościom w podkręceniu tempa gry. Patryk Marciniak popełnił błąd rzutowy, co wykorzystał Piotr Jarosiewicz. Chwilę później gospodarze stracili piłkę w prosty sposób, dzięki czemu Arkadiusz Moryto wyprowadził kielczan na trzybramkowe prowadzenie. W następnych minutach gospodarze zaczęli popełniać liczne błędy. Goście skrzętnie to wykorzystali i zbudowali sześciobramkowe prowadzenie.

W 43. minucie trener Ostrovii – Kim Rasmussen – poprosił o przerwę, jednakże nie przyniosła ona większych skutków. Iskra kontrolowała przebieg wydarzeń, nawet w momentach chwilowych wyskoków ostrowian.

W ostatnich minutach kielczanie docisnęli rywala, dzięki czemu wygrali 34:26.

Rewanż w piątek, 8 maja, o godzinie 20:30 w kieleckiej Hali Legionów.

WYPOWIEDZI WKRÓTCE

CZYTAJ DALEJ