Środkowy rozgrywający Vive Tauronu Kielce - Dean Bombac na początku finałowego meczu z Orlenem Wisłą Płock doznał groźnego urazu lewej dłoni. 28-latek po obandażowaniu ręki zdołał dokończyć spotkanie, ale teraz najprawdopodobniej czeka go kilkutygodniowa przerwa.
- Podejrzewamy złamanie kości śródręcza, ale niezbędne są badania - powiedział stronie internetowej mistrzów Polski Marcin Baliński, klubowy lekarz.
Bombac w sobotnim starciu w Hali Legionów był kluczową postacią w taktyce Tałanta Dujszebajewa. Słoweński rozgrywający na parkiecie spędził sporo czasu i razem z Urosem Zormanem wypełniał lukę w drugiej linii spowodowaną nieobecnością Krzysztofa Lijewskiego.