Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Patryk Ptak
Vive chce odrobić pięciobramkową stratę. Historia zna takie przypadki
Damian Wysocki
2017 marca 31, 16:14

Od momentu wprowadzenia Final Four w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych, czyli od 2010 roku  już pięć razy w fazie pucharowej zdarzała się sytuacja, gdy drużyna, która przegrała w pierwszym spotkaniu a pięcioma bramkami lub więcej odrabiała straty. Dwa razy doszło do tego, że obrońca trofeum odpadł w 1/8 finału.

W sezonie 2013/14 z rozgrywkami w tej fazie pożegnał HSV Hamburg, którego za burtę wyrzucił Vardar Skopje (58:57 w dwumeczu). Rok później na tym etapie rozgrywek udział zakończył inny niemiecki klub - Flensburg, który w TOP16 odpadł po wyraźnej porażce z THW Kiel (63:49).

Po raz ostatni, przed dwoma laty sztuki odrobienia sporej straty z pierwszego spotkania dokonał Vardar Skopie, który 1/8 finał przegrał na wyjeździe z Orlenem Wisłą Płock pięcioma golami, a u siebie zwyciężył 31:20 i awansował do kolejnej fazy.

Wcześniejsze przypadki odrobienia strat:

2010/2011 -1/8 finału: Montpellier - Kadetten (I mecz - 26:31, rewanż: 35:27)

2011/2012 - 1/4 finału:  Fuchse Berlin - Reale Ademar Leon (I mecz: 34:23, rewanż 29:18).

2012/2013: 1/4 finału: Barcelona - Atletico Madryt (I mecz: 20:25, rewanż: 32:24)

2013/2014 - 1/4 finału: Barcelona - Rhein-Neckar Loewen (I mecz: 31:38, rewanż: 31:24)

2014/2015 - 1/8 finału: Vardar Skopje - Orlen Wisła Płock (I mecz: 26:32, rewanż: 31:20)

W najbliższą niedzielę w Hali Legionów o odrobienie strat powalczy Vive Tauron Kielce, które przed tygodniem przegrało w Montpellier 33:28.

CZYTAJ DALEJ