Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Anna Benicewicz-Miazga
Święto piłki ręcznej w Kaliszu. Czternastobramkowa wygrana PGE VIVE
Damian Wysocki
2018 maja 01, 17:44

Szczypiorniści PGE VIVE w pierwszym meczu ćwierćfinału PGNiG Superligi pokonali na wyjeździe MKS Energę Kalisz 35:21.

Mistrzowie Polski w Kaliszu zagrali bez Marko Mamicia, który w ostatnim spotkaniu z PSG nabawił się drobnego urazu śródręcza. W Kielcach został również Filip Ivić, a jego miejsce w kadrze zajął Miłosz Wałach.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa zanotowali mocne otwarcie i już po 6. minutach prowadzili 5:1. Gospodarze na początku grali nerwowo, co skutkowało błędami.

Z biegiem czasu gra defensywna MKS-u, który mógł liczyć na wsparcie ponad trzytysięcznej publiczności, zaczęła wyglądać lepiej. Wynik "trzymał" bramkarz Łukasz Zakreta. Golkiper gospodarzy w 14. minucie zdobył nawet bramkę, kiedy zdecydował się rzut przez całe boisko. Wtedy na tablicy widniał wynik 6:8.

Kaliszanie w kolejnych fragmentach nie mogli poradzić sobie ze świetnie dysponowaną defensywą PGE VIVE. Kielczanie ekspresowo, najczęściej po szybkich atakach powiększali swoją przewagę. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa rzucili osiem bramek z rzędu i na pięć minut przed końcem pierwszej części prowadzili 16:6. Niemoc gospodarzy w ataku rzutem z drugiej linii przerwał Bartosz Wojdak, nie zmieniło to jednak przebiegu tej części.

Kielczanie słabo weszli w drugą połowę. Zmotywowani kaliszanie postawili zdecydowanie mocniejszą obronę. Do tego skutecznie kończyli swoje akcje i pierwsze trzy minuty po wznowieniu wygrali 4:0. Na taką sytuację "czasem" zareagował Tałant Dujszebajew, a po jego upływie na listę strzelców wpisał się Uros Zorman.

W kolejnych minutach gra wróciła do "normy". Kielczanie grali  szybko, z czym często nie mogli poradzić sobie gospodarze. Bardzo dobry, ostatni kwadrans w kieleckiej bramce zaliczył Miłosz Wałach. Siedemnastolatek odbił sześć piłek, co dało mu pięćdziesięcioprocentową skuteczność obron. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa ostatecznie przed rewanżem wypracowali czternastobramkową zaliczkę.

Drugi mecz w Hali Legionów zostanie rozegrany w przyszły wtorek o godz. 20.15.

MKS Energa Kalisz - PGE VIVE Kielce 21:35 (10:18)

MKS Energa: Zakreta 1, Jarosz - Adamczak 1, Adamski 4, Bałwas 1, Czerwiński, Drej 1, Galewski, Grozdek 1, Klopsteg, Kniazew 4, Kobusiński, Krytski 2, Kwiatkowski, Misiejuk, Wojdak 6.

PGE VIVE: Szmal, Wałach - Strlek 3, Jachlewski 5, Bielecki 4, Jurecki 2, Jurkiewicz 1, Zorman 2, Bombac 2, Dujszebajew 4,  Janc 4, Djukić 4, Aginagalde 2, Kus 2.

CZYTAJ DALEJ