Znakomity debiut w rozgrywkach Ligi Mistrzów zaliczył bramkarz PGE VIVE - Miłosz Wałach. Szesnastolatek na parkiecie pojawił się w 55. minucie, kiedy na "karnego" zmienił Sławomira Szmala. Młody golkiper wybronił rzut Tima Ganza po czym zebrał ogromną owację od kibiców. Po opuszczeniu parkietu na jego twarzy widać było wzruszenie. - Coś wpadło mi do oka i łezka poleciała - żartował po spotkaniu bramkarz.
- Dostałem jedną szansę, jedną piłkę i ją wykorzystałem. Cieszę się, to piękna chwila dla mnie. Przypatrywałem się przez cały mecz, jak rzuca ten zawodnik, wiedziałem, że nie robi tego w pierwsze tempo. Przeczekałem go i widziałem, jak ręka zmierza w moją lewą stronę, gdzie poszedłem i piłka we mnie trafiła. Wygraliśmy i bardzo cieszę się z tego zwycięstwa - mówił po spotkaniu Miłosz Wałach.