W niedzielę, 27 sierpnia, Industria Kielce wygrała na wyjeździe 42:29 (21:14) z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski w meczu czwartej serii gier Lotto Superligi.
Pierwszą bramkę w tym spotkaniu rzucił Dylan Nahi. W pierwszych minutach starcia obie drużyny były bardzo nieskuteczne, jednakże bardziej nieskuteczni byli gospodarze, dzięki czemu Żółto-Biało-Niebiescy szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie.
Mistrzowie Polski dopasowali się jednak grą do Ostrovii, ponieważ wiele ich akcji kończyło się błędami technicznymi. Z pozytywów należy wyróżnić dobrą dyspozycję Dejana Milosavljeva, który odbił kilka rzutów. Dzięki jego pracy goście powiększyli swoją przewagę do pięciu trafień.
Taki obrót spraw spowodował, że Kim Rasmussen poprosił o czas w dziewiątej minucie meczu. Przyniosła ona oczekiwany efekt, ponieważ ostrowianie zmniejszyli swoje straty do jednej bramki. Było to możliwe dzięki bardzo dobrej grze defensywnej gospodarzy oraz fenomenalnej dyspozycji Jakuba Zimnego w bramce.
Podopieczni Krzysztofa Lijewskiego odzyskali jednak kontrolę nad przebiegiem wydarzeń i ustabilizowali swoją zaliczkę na poziomie trzech-czterech punktów.
Następnie kielczanie wykorzystali błędy szczypiornistów Ostrovii i powiększyli swoją przewagę do siedmiu trafień. Do przerwy Industria prowadziła 21:14.
W drugiej połowie jako pierwszy rzucił Julien Bos. W pierwszych minutach drugiej części mistrzowie Polski powiększyli swoją przewagę do dziewięciu trafień. Z tego powodu trener Kim Rasmussen poprosił o czas w 36. minucie gry.
Nie przyniosła ona jednak skutku, ponieważ zaliczka Żółto-Biało-Niebieskich wzrosła do 11 bramek. W kolejnych minutach gra się uspokoiła, a kielczanie kontrolowali przebieg wydarzeń. W 53. minucie trener Kim Rasmussen poprosił o ostatni czas w tym meczu.
Po niej gospodarze zmniejszyli swoje straty do dziewięciu bramek, jednakże w końcówce goście dokręcili śrubę, wykorzystali błędy przeciwników i wygrali mecz 13 bramkami.
Podsumowując spotkanie, trener Krzysztof Lijewski podkreślił, że cały zespół zaprezentował się z dobrej strony, a kluczem do zwycięstwa była efektywna obrona oraz kontrataki:
- Bardzo nas cieszy pewne zwycięstwo w Ostrowie. Po ostatnim zwycięstwie w derbach Wielkopolski Ostrovia mogła poczuć się pewniej, ponieważ w końcu zdobyła pierwsze punkty w tym sezonie. Od samego początku narzuciliśmy jednak własny styl gry. Bardzo podobała mi się praca w obronie, gdzie Arciom efektywnie współpracował z Theo. Na bokach równie dobrze wyglądała praca Benoit oraz Dylana. Odbieraliśmy dużo piłek, dzięki czemu mogliśmy wielokrotnie kontratakować, co pozwoliło nam stworzyć sobie przewagę oraz spokojnie budować ataki pozycyjne. Cieszę się, że wszyscy dostali swoją szansę na parkiecie. W Ostrowie nigdy nie jest łatwo o zwycięstwo. Takie wygrane nas budują i mam nadzieję, że to jest kolejny krok w dobrą stronę.
Industria Kielce rozegra następne spotkanie w środę, 30 września, o godzinie 18. Wówczas Żółto-Biało-Niebiescy podejmą w Hali Legionów Śląsk Wrocław.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Industria Kielce 29:42 (14:21)
Ostrovia: Valeiro, Zimny – Urbaniak 2, Kamyszek 1, Łyżwa, Frankowski 2, Tilte, Marciniak 7, Misiejuk, Wojciechowski 1, Smolikau 3, Burzak 5, Szpera, Chojnacki 2, Kałużny, Ribeiro 6
Industria: Morawski, Milosavljev – Yusuf 2, Jędraszczyk 2, Klarica 3, Kounkoud 4, Bos 5, Latosiński 3, Karaliok 4, Rabczyński 3, Vlah 6, Monar 6, Jarosiewicz 2, Nahi 2
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A