Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Wysokie zwycięstwo w domu. Industria wygrała z MMTS-em Kwidzyn
autor
Piotr Szczepanik
2026.09.21 19:32

W poniedziałek, 21 września, Industria Kielce wygrała w Hali Legionów 39:22 (19:14) z Energa Bank PBS MMTS-em Kwidzyn w meczu trzeciej serii gier Orlen Superligi.

Autorem pierwszego gola w tym spotkaniu był Benoit Kounkoud. Kielczanie szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie dzięki bramce Luki Klaricy, który wykorzystał błąd gości w rozegraniu.

Następnie Dejan Milosavljev obronił rzut karny, a Kirył Rabczyński oddał mocny rzut z drugiej linii, dzięki czemu Żółto-Biało-Niebiescy powiększyli swoje prowadzenie do trzech trafień.

Kilka chwil później kwidzynianie nie wykorzystali kolejnej “siódemki”, a Arciom Karaliok nie mylił się na kole, dzięki czemu mistrzowie Polski mieli już czteropunktową zaliczkę.

W dziewiątej minucie Piotr Jarosiewicz nie wykorzystał rzutu karnego, jednakże minutę później nie mylił się.

W następnych minutach podopieczni Krzysztofa Lijewskiego byli nieskuteczni. Łukasz Zakreta skutecznie odbił dwie próby, a jego koledzy z pola wykorzystali swoje okazje, przez co zmniejszyli swoją stratę do dwóch trafień.

W 15. minucie podopieczni Bartłomieja Jaszki wyrównali stan rywalizacji. Leon Łazarczyk przeciął podanie Aleksa Vlaha i oddał pewny rzut na pustą bramkę.

Gospodarze szybko odzyskali jednak kontrolę nad przebiegiem wydarzeń, wykorzystując dwa proste błędy przeciwników i wychodząc na trzybramkowe prowadzenie.

Kilka minut później Dylan Nahi pewnie wykonał kontratak, a Iskra ponownie prowadziła czterema bramkami. Potem goście odrobili część strat, jednakże kielczanie kontrolowali sytuację.

W 25. minucie trener Bartłomiej Jaszka poprosił o przerwę na żądanie. Po niej obejrzeliśmy bardzo dużo błędów z obu stron. Po pierwszej połowie mistrzowie Polski prowadzili 19:14.

W pierwszych minutach drugiej części Żółto-Biało-Niebiescy skutecznie powiększyli swoją przewagę do ośmiu trafień, skrzętnie korzystając z błędów rywali. Potem gospodarze kontynuowali swoje ataki, przez co ich zaliczka systematycznie rosła.

W 41. minucie prowadzenie Industrii sięgnęło aż 12 trafień, przez co trener Bartłomiej Jaszka poprosił o drugą przerwę na żądanie. Nie przyniosła ona jednak oczekiwanego skutku, ponieważ podopieczni Krzysztofa Lijewskiego dorzucali kolejne gole do swojego dorobku.

Byli jednak jednocześnie nieskuteczni, przez co szkoleniowiec Iskry poprosił o czas w 46. minucie gry.

W 53. minucie na parkiecie pojawił się Kacper Kaleta, tym samym debiutując w kieleckiej bramce. Ostatecznie starcie zakończyło się 17-bramkowym zwycięstwem kielczan.

Podsumowując spotkanie, drugi trener Industrii – Kamil Siedlarz – stwierdził, że pierwsza połowa w wykonaniu jego podopiecznych nie była optymalna, ponieważ tracili dużo bramek:

- Mimo że wygraliśmy pierwszą połowę pięcioma bramkami, moglibyśmy uznać ją za niezbyt udaną, ponieważ długimi fragmentami dobrze broniliśmy, jednakże MMTS zdobywał dużo bramek. Druga część meczu była zupełnie inna. Odnaleźliśmy swój rytm i chcielibyśmy grać tak częściej i dłużej, gdyż nasza gra defensywna pozwalała nam zdobywać łatwe bramki po kontratakach oraz była optymalna.

Przypomnijmy, że Żółto-Biało-Niebiescy nie wykorzystali w tym starciu wielu dogodnych sytuacji. Asystent Krzysztofa Lijewskiego przyznał, iż w grze ofensywnej mistrzów Polski nadal istnieją rezerwy:

- Oczywiście, że istnieją rezerwy w naszej grze ofensywnej. Zdobyliśmy 39 bramek, co jest dobrym wynikiem, natomiast jesteśmy zespołem, który może jeszcze więcej i każdy mecz przybliża nas do tego, aby nasza gra wyglądała coraz lepiej. Nowi zawodnicy dostają minuty po to, żeby móc się zgrać, co będzie skutkowało odpowiednim wyczuciem oraz tempem gry.

Industria Kielce rozegra następne spotkanie w niedzielę, 27 września, o godzinie 15. Wówczas Żółto-Biało-Niebiescy zmierzą się na wyjeździe z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski w meczu czwartej serii gier Lotto Superligi.

 

Industria Kielce – Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn 39:22 (19:14)

Industria: Kaleta, Milosavljev – Yusuf 2, Jędraszczyk 2, Klarica 5, Kounkoud 3, Bos 1, Latosiński 1, Karaliok 2 Rabczyński 6, Vlah 2, Monar 3, Jarosiewicz 7, Nahi 5

MMTS: Pisarkiewicz, Zakreta, Drzewiński –
Stempin 1, Łazarczyk 5, Lewczyk 2, M. Pilitowski, K. Pilitowski 2, Malczak 6, Landzwojczak 1, Skierka, Mucha, Grzesik 4, Marchewka, Skiba 1, Czarnecki

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

CZYTAJ DALEJ