To akurat na Sadach, ale tak wygląda większość miejsc w Kielcach, gdzie stoją pojemniki na elektrośmieci. To, co się nie zmieści do środka leży obok. Jak zwykle pomysł dobry, ale ludzie nie potrafią z tego korzystać. Ktoś się tym w ogóle zajmuje? Czy tylko ustawił pojemniki i ma czyste sumienie, że ludzie nie wyrzucają takich odpadów w innych miejscach?