Uczestnicy Rowerowej Pielgrzymki Diecezji Kieleckiej dotarli na Jasną Górę. Za pątnikami cztery dni na trasie, a przed nimi uroczysta Msza Święta.
Za pielgrzymami czwarty, ostatni dzień modlitewnej drogi. O poranku pątnicy wyruszyli z Lelowa i po pokonaniu 55 kilometrów dotarli na Jasną Górę. Droga wiodła przez Drochlin, Podlesie, Przyrów i Żuraw aż do Częstochowy. Pielgrzymi nie kryli wzruszenia.
– To moja 14. pielgrzymka rowerowa na Jasną Górę. Za każdym razem jest to ogromne przeżycie. Moment odwiedzenia Matki Boskiej Jasnogórskiej daje mi siłę i wytrwałość – mówi pan Janusz z Morawicy.
– Moment zakończenia pielgrzymki i wjazdu na Jasną Górę jest wyjątkowy. Wszyscy odkładają rowery na bok, odpoczywają, przeżywają miniony czas. To wzruszająca chwila, są oklaski – opowiada pan Stefan.
– Dla mnie to duża satysfakcja, że daliśmy radę pokonać te 280 kilometrów na rowerze. Jednocześnie to ogromne zadowolenie, że nasze intencje dowieźliśmy do Częstochowy, do cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. I oczywiście wiara w to, że rzeczywiście te intencje zostaną wysłuchane i spełnione – dodaje pan Tomasz z Kielc.
– To uczucie trudno opisać, trzeba to przeżyć na własnej skórze. To niesamowita wdzięczność, że dojechało się szczęśliwie i zdrowo, i za to, że mogło się wziąć udział w pielgrzymce – podkreśla Natalia z Poznania.
Ks. Zbigniew Wójcik, dyrektor Rowerowej Pielgrzymki Diecezji Kieleckiej na Jasną Górę, zaznacza, że moment pokłonu Matce Bożej jest wyjątkowy dla wszystkich pątników.
– Po to pielgrzymujemy i z takim nastawieniem zmierzamy do celu. W takiej chwili wszystko to, co było po drodze trudne, odchodzi na bok. Pojawia się ogromna radość ze spotkania z Matką Bożą, spojrzenie w Jej oblicze i oddanie się pod Jej opiekę – podkreśla.
O godzinie 18.30 zaplanowano Mszę Świętą w kaplicy Cudownego Obrazu, którą odprawi biskup kielecki Jan Piotrowski.
Przypomnijmy, że 14. Rowerowa Pielgrzymka Diecezji Kieleckiej na Jasną Górę rozpoczęła się 20 sierpnia przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego. Następnie pątnicy przez Wiślicę, Mnichów i Lelów dotarli na Jasną Górę.
Fot. Dawid Jędrzejczyk