Trwa 45. Kielecka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Dziś (6 sierpnia) pątnicy wyruszyli na trasę i dotarli do Buska-Zdroju, gdzie wzięli udział w Mszy Świętej. Pielgrzymi zakończą dzień w Chmielniku i Pińczowie.
O poranku modlitewna wędrówka wyruszyła z Wiślicy, gdzie wczoraj (5 sierpnia) odprawiona została Msza Święta inauguracyjna pod przewodnictwem Biskupa Kieleckiego Jana Piotrowskiego. Pasterz naszej diecezji był razem z pielgrzymami.
– Każda wędrówka musi mieć swój pierwszy krok. W tym roku temperatury są wysokie i dają o sobie znać. Idziemy pod hasłem „Uczniowie-misjonarze”. Byłem już w trzech grupach pielgrzymkowych i udało mi się skierować do nich słowo i ich pobłogosławić. Sama pielgrzymka nie jest jedynie okazją do spotkania z drugim człowiekiem, ale przede wszystkim to wydarzenie duchowe, które zatacza coraz szersze kręgi, dzięki mediom, ale również grupie duchowej, która wspiera nas swoją modlitwą, trudem i cierpieniem. Pielgrzymka to nie tylko to, co widać na drodze, ale to, co widzi ludzkie serce. Nie idą w niej ludzie święci, ale ludzie ochrzczeni, którzy szukają prawdy o sobie i chcą dowiedzieć się więcej o życiu duchowym – mówił Biskup Kielecki Jan Piotrowski.
Pątnicy przeszli przez Chotel Czerwony, Hołudzę i po 15 kilometrach dotarli do Buska-Zdroju. O godzinie 11 wzięli udział w Eucharystii. W swojej homilii ks. prof. Miłosz Hołda, nawiązał do dzisiejszego Święta Przemienienia Pańskiego.
– Idziemy na pielgrzymkę jako „Uczniowie – misjonarze”. Idziemy wzmocnieni dzisiaj głosem z nieba, który zachęca nas do słuchania Jezusa. Tym głosem, który nam uświadamia, że my także, każdy z nas bez wyjątku, jesteśmy umiłowanymi dziećmi Ojca.– tłumaczył ks. prof. Miłosz Hołda.
Pielgrzymi – jak co roku – zostali bardzo gorąco przywitani przez tamtejszych parafian. Pątników powitała m.in. pani Danuta Tomasik ze wspólnoty św. Brata Alberta.
– Co roku witamy pielgrzymkę, która idzie z Wiślicy na Jasną Górę. Przygotowujemy im posiłki bardzo różnorodne. Parafianie też o to dbają, żeby wszystko było tak jak potrzeba. Są zupy, są bułeczki, są jakieś dania mięsne, jest woda do picia, kawa, herbata, ciasteczka. Bardzo się cieszymy, że ta pielgrzymka tu u nas się zatrzymuje, że my możemy jako parafianie też przyczynić się duchowo do jej wsparcia – podkreślała.
Pątnicy wyruszyli z Buska-Zdroju i podzielili się na dwie grupy. Jedna – przez Bogucice dotrze do Pińczowa, zaś druga – przez Szaniec, Młyny i Śladków Duży, dzień zakończy w Chmielniku.
– Ten pierwszy dzień pielgrzymki rzeczywiście jest dość ciężki i to niezależnie od tego, którą stronę trasy się wybiera. To jest taki hołd dla starej trasy pielgrzymki, która do 1985 roku nie wiodła przez Kielce, tylko szła właśnie przez Pińczów, a potem przez Jędrzejów. To i tak jest bardzo pokaźny odcinek. Przeżywamy taki chrzest bojowy, szczególnie ci, którzy zapomnieli, czym jest pielgrzymka, bo do Chmielnika mamy ponad 40 km, a do Pińczowa dystans jest zbliżony. Mówi się, że jeżeli ktoś na tę trasę wychodzi i przetrwa ten pierwszy dzień, to potem już jest z górki – zaznacza Mateusz Żelazny, rzecznik prasowy pielgrzymki.
Pielgrzymi – mimo ogromnej temperatury i upału – przemierzają trasę pełni nadziei i radości. Oliwia uczestniczy w pielgrzymce po raz dziesiąty, choć ma… dziesięć lat. Idzie – a właściwie jedzie – mimo złamanej nogi.
– Pierwszy raz uczestniczyłam w pielgrzymce jak miałam dziesięć miesięcy. Teraz jadę rikszą ze względu na kontuzję. Pomagam sobie też kulami. Atmosfera jest bardzo fajna, zachęcam do takiej wędrówki każdego – mówiła.
Z kolei Zosia w modlitewnej wędrówce bierze już udział po raz siódmy.
– Jest bardzo ciepło, przez co troszeczkę ciężko się idzie, ale humor dopisuje. Trasa też jest bardzo dobra i ludzie bardzo się wspierają – dodała.
Po raz 22. w rekolekcjach w drodze uczestniczy zaś Ania.
– Jest ciężko, ale jak człowiek sobie uświadomi jak wiele dobrego go czeka na pielgrzymim szlaku to serce się raduje – podkreślała.
Na trasie, uczestnicy wysłuchują codziennych konferencji prowadzonych przez kierownika duchowego – ks. Grzegorz Stachurę. Nawiązują one do hasła „Uczniowie-misjonarze”. Pierwsza z rozmów dotknęła tematu misji katechistów, o których posłudze opowiadała siostra Samuela, zajmująca się w naszej diecezji katechistami.
– Tę posługę papież Franciszek ustanowił w 2021 roku jako posługę świecką i jest ona nową formą w Kościele. Jednakże, jak mówi papież, odwołuje się ona do starożytnej eklezjalnej tradycji. Ta posługa istniała bowiem już w ciągu pierwszych wieków Kościoła. Teraz jest to stała służba. Papież mówi, że ma ona bardzo dużą wartość powołaniową, ale jest wykonywana na sposób świecki – tłumaczyła siostra Samuela.
W czasie drogi nie brakowało także modlitwy – Koronki do Bożego Miłosierdzia i Różańca. Jutro obie grupy swoją wędrówkę rozpoczną Mszą Świętą i wyruszą w kierunku Morawicy i Woli Morawickiej. Dzień zakończy się w Dębskiej Woli i Brzezinach.