Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
FOT. Piotr Michalec
FOT. Piotr Michalec
Czy teren w Obicach powinien należeć do Kielc?
autor
Maciej Piętka
2026.09.14 14:24

Jeden z kieleckich radnych chce administracyjnego poszerzenia Kielc o tereny inwestycyjne w Obicach i Grabowcu. Sprawdziliśmy, czy są na to szanse i jak zapatrują się na to władze miasta.

Przypomnijmy, że 9 września w Targach Kielce prezydent Agata Wojda poinformowała o podpisaniu listów intencyjnych dotyczących zagospodarowania blisko 600 hektarów terenów w Obicach i Grabowcu. Jednym z rozważanych scenariuszy jest sprzedaż około 300 hektarów Agencji Rozwoju Przemysłu, która miałaby przygotować tam tereny inwestycyjne.

Dla miasta oznaczałoby to przede wszystkim jednorazowy (i zapewne spory) wpływ ze sprzedaży gruntów. Późniejsze dochody z podatku od nieruchomości trafiałyby jednak do gmin, na których terenie znajdują się Obice i Grabowiec.

Piotr Kisiel, kielecki radny, chce więc, aby miasto przeanalizowało możliwość poszerzenia swoich granic o ten obszar. Jego zdaniem sprzedaż gruntów nie musi być najlepszym rozwiązaniem z punktu widzenia długoterminowych interesów Kielc.

– Sprzedać jest najprościej, a nie zawsze najprostsze rozwiązania są najlepsze. W tym przypadku możemy zyskać długofalowy wpływ do budżetu w postaci chociażby podatku od nieruchomości, który będzie wpłacany przez firmy – przekonuje Piotr Kisiel.

Radny złożył interpelację, w której proponuje przeanalizowanie kilku wariantów. Pierwszy zakłada utworzenie połączenia Kielc z Obicami przez Bilczę, Łabędziów, Wolę Morawicką i Chałupki. Drugi przewiduje alternatywny przebieg przez okolice Brudzowa i Lisowa. Trzeci zakłada natomiast włączenie samych terenów inwestycyjnych w Obicach i Grabowcu, bez tworzenia ciągłego połączenia z obecną granicą miasta. W takim przypadku powstałby oddzielony od reszty Kielc fragment ich terytorium, czyli swego rodzaju eksklawa.

– Jeżeli Miasto Kielce myśli o rozwoju, to musi poważnie brać pod uwagę poszerzenie swoich granic administracyjnych. A tutaj aż się prosi, żeby zacząć od terenu, który stanowi naszą własność – dodaje Piotr Kisiel.

A jak do pomysłu radnego odnoszą się władze miasta?

Łukasz Syska, zastępca prezydenta, przyznaje, że od strony formalnej zmiana granic jest możliwa. Jego zdaniem problemem byłoby jednak uzyskanie zgody gmin, których części miałyby zostać przyłączone do Kielc.

– Samą formalną możliwość analizowaliśmy. W ubiegłym roku Rada Ministrów podjęła uchwałę, zgodnie z którą zmiany granic administracyjnych gmin muszą się odbywać za zgodą obu tych gmin – mówi Łukasz Syska.

– Nie wyobrażam sobie dzisiaj, żeby gmina Morawica czy gmina Chmielnik zgodziły się ot tak po prostu oddać całe sołectwa i wyłączyć je ze swoich granic administracyjnych. To jest po prostu niemożliwe – ocenia zastępca prezydenta Kielc.

W praktyce prezydent powołuje się na stanowisko rządu z 2025 roku. Przy ubiegłorocznych zmianach granic Rada Ministrów negatywnie rozpatrzyła część wniosków właśnie z powodu braku zgody między zainteresowanymi samorządami. Nie jest to jednak bezwzględna zasada, a prawo nie zakazuje podjęcia takiej decyzji.

Co ciekawe, z tego, co udało nam się dowiedzieć, klub Prawa i Sprawiedliwości ma przygotować projekt uchwały intencyjnej, który miałby zobowiązać prezydenta Kielc do podjęcia rozmów w sprawie przyłączenia Obic i Grabowca. To oznacza, że sprawa może wrócić podczas zbliżającej się sesji Rady Miasta.

CZYTAJ DALEJ