Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Śmierć na SOR-ze. Lekarka zapłaci grzywnę
autor
Maciej Piętka
2026.07.08 15:57

Nieprawomocny wyrok zapadł w sprawie śmierci pacjentki, która w czerwcu 2022 roku trafiła na SOR Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego z bólem w klatce piersiowej. Sąd Rejonowy w Kielcach uznał lekarkę Annę M. za winną zaniedbania polegającego na niepodłączeniu pacjentki do kardiomonitora, ale nie dopatrzył się związku między tym zachowaniem a zgonem kobiety. Bliscy zmarłej zapowiadają odwołanie.

Zgodnie z wyrokiem sąd uznał, że lekarka nie wydała polecenia podłączenia pacjentki do kardiomonitora na sali obserwacyjnej, czym naraziła ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za ten czyn wymierzył jej karę 200 stawek dziennych grzywny po 50 zł każda, czyli łącznie 10 tys. zł. Oskarżona została także obciążona kosztami sądowymi (wynoszącymi ponad 26 tys. zł) oraz kosztami poniesionymi przez oskarżycieli posiłkowych. Sąd nie zasądził natomiast zadośćuczynienia dla rodziny zmarłej.

W ustnym uzasadnieniu sędzia podkreślił, że materiał dowodowy pozwala przypisać lekarce jedynie nieumyślne narażenie pacjentki na niebezpieczeństwo. Kluczowe znaczenie miała ocena, że nie udało się wykazać związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy jej zachowaniem a śmiercią kobiety.

– Nie można ustalić, że działanie pani oskarżonej doprowadziło do śmierci. Nie da się wykazać, że gdyby pacjentka była podłączona do kardiomonitora i wcześniej podjęto wszystkie możliwe działania, to z pewnością udałoby się ją uratować – wskazał sąd w uzasadnieniu.

Sędzia zwrócił również uwagę, że opóźnione odczytanie wyników badań wynikało z organizacji pracy szpitala, a nie wyłącznie z zaniedbania oskarżonej, która podczas dyżuru zajmowała się także innymi pacjentami. Jednocześnie zaznaczył, że brak polecenia podłączenia chorej do kardiomonitora stanowił naruszenie obowiązków i właśnie za to lekarka poniosła odpowiedzialność.

Wyrok jest nieprawomocny. Już po jego ogłoszeniu zarówno rodzina zmarłej, jak i jej pełnomocnik zapowiedzieli złożenie apelacji.

– Spodziewaliśmy się zdecydowanie surowszego wyroku, ponieważ opinie biegłych jednoznacznie wskazywały na istnienie związku przyczynowo-skutkowego. Na pewno będziemy wnosić apelację. Myślę, że prokuratura również będzie składać apelację – powiedział Adrian Sadaj, pełnomocnik rodziny.

Rozczarowania rozstrzygnięciem nie krył także syn zmarłej.

– Przez całą noc nie było leczenia, ale sąd tego nie widzi. Wyniki były w systemie już o godz. 3, a zostały odczytane dopiero o 6 rano. Szkoda gadać. Na pewno będziemy się odwoływać. To jest tylko grzywna. Grzywnę można dostać za jazdę samochodem po chodniku, a tutaj człowieka już nie ma – powiedział.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 7 czerwca 2022 roku. Kobieta zgłosiła się na SOR Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach z silnym bólem w klatce piersiowej. Według ustaleń śledczych po otrzymaniu wyników badań wskazujących na pogarszający się stan pacjentki nie wdrożono odpowiednio szybko dalszego leczenia. Prokuratura zarzuciła lekarce narażenie pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślne spowodowanie śmierci. Za podstawę aktu oskarżenia posłużyły m.in. opinie biegłych, którzy wskazywali na związek między przebiegiem leczenia a śmiercią kobiety. Ostatecznie sąd nie podzielił tej oceny i wyeliminował z opisu czynu zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

CZYTAJ DALEJ