Inteligentny System Transportowy w Kielcach miał ruszyć w 2022 roku i usprawnić ruch samochodowy w mieście. Dziś, po prawie czterech latach, działa tylko częściowo. A magistrat właśnie szykuje się do… ITS-u 2.0.
Ale najpierw trochę historii.
Prace nad Inteligentnym Systemem Transportowym w Kielcach rozpoczęły się we wrześniu 2021 roku, gdy miasto podpisało umowę z hiszpańską firmą Alumbrados Viarios S.A. Inwestycja miała kosztować około 27 milionów złotych, z czego większość stanowiło dofinansowanie z funduszy unijnych.
Zgodnie z harmonogramem prace miały zakończyć się do 31 lipca 2022 roku. Tak się jednak nie stało. Termin był wielokrotnie przesuwany, a w efekcie waloryzacji wartość inwestycji wzrosła do ponad 30 milionów złotych.
Opóźnienie przekroczyło dwa lata. We wrześniu 2024 roku miasto odstąpiło od umowy z wykonawcą, naliczając wcześniej kary umowne za zwłokę. Rok później hiszpańska firma ogłosiła upadłość.
A jak sytuacja wygląda obecnie?
Jak słyszymy od Karola Nowakowskiego, dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach, zrealizowano i odebrano około 72 procent inwestycji,
– To daje nam między innymi możliwość podglądu bieżącego sygnalizacji świetlne na 52 skrzyżowaniach. Częściowo jest tam także zamontowany system ITS – tłumaczy Nowakowski.
Nie oznacza to jednak, że system działa dziś tak, jak pierwotnie zakładano. Jednym z jego najważniejszych elementów miało być bowiem dostosowywanie sygnalizacji do aktualnego natężenia ruchu. Dzięki temu możliwe miałoby być tworzenie tzw. zielonej fali.
– Jednym z ważniejszych aspektów tego systemu był priorytet dla komunikacji miejskiej na skrzyżowaniach. To funkcjonuje na części wykonanych skrzyżowań – przyznaje dyrektor MZD.
Adaptacyjne sterowanie ruchem ma natomiast zostać uruchomione dopiero w ramach kolejnego projektu.
I tutaj pojawia się ITS 2.0, który ma stać się uzupełnieniem pierwotnego pomysłu. Miasto chce jeszcze w tym roku przygotować program funkcjonalno-użytkowy, a następnie ogłosić przetarg na realizację kolejnego systemu.
Co ciekawe, choć w przestrzeni medialnej pojawiały się informację, że miasto zapłaciło za ITS ponad 30 milionów złotych, to według Karola Nowakowskiego ta kwota jest nieco mniejsza.
– Jak do tej pory wypłaciliśmy wykonawcy około 20 milionów złotych za zrealizowane i odebrane prace. Na ten moment chcemy zamknąć tę inwestycję w kwocie nieprzekraczającej łącznie 33 milionów złotych – mówi dyrektor MZD.
Podana kwota 33 milionów złotych dotyczy całej inwestycji. Dokładny koszt samego ITS-u 2.0 nie jest jeszcze znany.
Pozostaje jeszcze kwestia poprzedniego wykonawcy. Hiszpańska spółka Alumbrados Viarios S.A. ogłosiła upadłość, a miasto pozostaje z nią w sporze sądowym.
MZD czeka obecnie na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd Okręgowy w Kielcach. Dopiero po zakończeniu tego postępowania będzie wiadomo, czy i w jakim zakresie miastu uda się odzyskać pieniądze związane z niedokończoną inwestycją.