Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Wojciech Lubawski złożył apelację. "Nie pozwolę, żeby traktowano mnie jak przestępcę"
autor
Maciej Piętka
2026.08.21 10:30

Były prezydent Kielc Wojciech Lubawski złożył apelację od nieprawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Kielcach w sprawie wyjazdu miejskiej delegacji do Chin w 2015 roku. Jak podkreśla, nie zgadza się z ustaleniami sądu i liczy na całkowite uniewinnienie.

Lubawski przekonuje, że sąd pierwszej instancji pominął istotne dowody oraz zeznania świadków.

– Nie rozumiem tego, dlaczego nie uwzględniono zeznań 18 świadków. Jednoznacznie określili, jak to wszystko wyglądało, jaki był cel i jakie korzyści miasto Kielce z tej misji miało – mówi w rozmowie z nami.

Dodaje, że sprawa ma dla niego przede wszystkim wymiar moralny.

– Ja nie mogę sobie po 20 latach służby temu miastu, będąc wcześniej wojewodą, potem prezydentem, pozwolić na to, żeby mnie traktowano jak przestępcę. Zarzuty, które postawiono, są nieprawdziwe – podkreśla.

Były prezydent kwestionuje m.in. zarzut dotyczący naruszenia przepisów o zamówieniach publicznych. Jak wyjaśnia, umowę na organizację misji podpisano z panem Andeni (organizatorem wystaw chińskich na Targach Kielce) na kwotę 24 tys. euro. Po szczegółowym rozliczeniu wypłacono 21 tys. euro.

– Wszyscy, którzy się znają na tym temacie, wiedzą, że ustawa o zamówieniach publicznych zaczyna się od 30 tys. euro. Więc pytanie, dlaczego w ogóle sąd tego nie zauważył? – mówi. Dodaje, że o formie umowy decydował Wydział Zamówień Publicznych, a nie on sam.

Drugim głównym punktem apelacji jest zakwestionowanie oceny wyjazdu jako prywatnej wycieczki.

– Mamy bardzo mocno udokumentowaną każdą godzinę pobytu. Misja trwała sześć dni, a pięć dni spędziliśmy od rana do wieczora na negocjacjach i spotkaniach – przekonuje.

Lubawski wskazuje również, że prokuratura w Chrzanowie, która prowadziła sprawę, skierowała do władz chińskich prośbę o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie misji.

– To dochodzenie potwierdziło w 100 procentach wszystkie zeznania świadków. Nie miało to żadnego znaczenia dla sądu – mówi.

Pytany o konkretne efekty wyjazdu do Chin, Lubawski wymienia m.in. rozwój współpracy w ramach Off Fashion, kontrakty dla Targów Kielce, wsparcie dla starań Geoparku Świętokrzyskiego o wpis do sieci UNESCO oraz kontakty biznesowe nawiązane przez lokalne firmy.

– Korzyści były ogromne – podsumowuje prezydent Kielc w latach 2002-2018.

Sprawa dotyczy organizacji wyjazdu 19-osobowej delegacji do Chin w 2015 roku, którego łączny koszt wyniósł blisko 160 tys. zł. Sąd Rejonowy w Kielcach uznał, że Wojciech Lubawski przekroczył swoje uprawnienia, udzielając zamówienia z wolnej ręki oraz zaniżając opłaty dla części uczestników wyjazdu, czym naraził gminę Kielce na szkodę w wysokości ponad 90 tys. zł. W pierwszej instancji wymierzono mu karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, grzywnę w wysokości 8 tys. zł oraz obowiązek naprawienia szkody poprzez wpłatę ponad 90 tys. zł na rzecz miasta. Ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie przed Sądem Okręgowym w Kielcach.

CZYTAJ DALEJ