Zajeżdżanie drogi, gwałtowne wyprzedzanie, trąbienie, „mruganie” światłami – przykładów niebezpiecznych zachowań na drogach może być wiele. Od początku tego roku na specjalny adres mailowy do zgłaszania agresji drogowej trafiło 285 zgłoszeń.
Jak mówi podkom. Maciej Ślusarczyk z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji, większość zawiadomień dotyczyła nieprawidłowego parkowania. Nie brakowało jednak także przypadków bardzo niebezpiecznych zachowań.
– Na nadsyłanych filmach mamy do czynienia z nadmierną prędkością, zmianą kierunku jazdy bez sygnalizowania, wymuszaniem pierwszeństwa na skrzyżowaniach czy przejeżdżaniem przez skrzyżowania na czerwonym świetle. Policjanci zajmują się każdym ze zgłoszeń, tak aby eliminować tego typu zachowania za kierownicą – zaznacza.
Jak dodaje, wiele niebezpiecznych zdarzeń na drogach wynika z… pośpiechu.
– Przede wszystkim pragnę zaapelować o rozsądek. Pośpiech na pewno nie jest wskazany za kierownicą. Często jest tak, że ktoś, chcąc zaoszczędzić kilka minut, popełnia na drodze błędy i wykroczenia. A jeśli po drodze napotka kontrolę drogową, to jego podróż nie tylko się przedłuży, ale będzie również znacznie kosztowniejsza – zauważa Ślusarczyk.
Warto pamiętać, że na drodze nie jesteśmy sami i nie każdy kierowca jest „mistrzem kierownicy”.
– Czasami faktycznie zdarza się, że na przykład na drodze ekspresowej ktoś jedzie wolniej, niż wynosi dopuszczalna prędkość. Pospieszanie i miganie światłami, żeby ktoś zjechał, na pewno nie jest czymś, co uspokoi mniej doświadczonego kierowcę. Tego typu popędzanie może prowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji – przestrzega funkcjonariusz.
Jednocześnie policjanci przypominają, że specjalny adres mailowy stopagresjidrogowej@ki.policja.gov.pl służy zgłaszaniu przypadków agresji, a nie nieprawidłowego parkowania. Takie sytuacje można zaznaczać na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa.
W zeszłym roku, w analogicznym okresie (1 stycznia – 6 lipca), policjanci odnotowali aż 325 zgłoszeń agresji drogowej.