Uwierzył, że otrzyma darowiznę od umierającej kobiety, finalnie stracił 42 tysiące złotych. 32-latek padł ofiarą oszustów, którzy pod pretekstem kosztów podatkowych i opłat manipulacyjnych wyłudzili od niego pieniądze.
Mężczyzna zgłosił się wczoraj (20 sierpnia) do Komisariatu Policji w Ożarowie. Jak się okazało, z początkiem sierpnia tego roku otrzymał wiadomość od mieszkającej we Francji kobiety.
– W związku ze swoim stanem zdrowia chciała ona przekazać darowiznę mężczyźnie w wysokości 75 tysięcy euro. Oszustka skierowała mężczyznę do swojego „opiekuna”, podając francuski numer telefonu oraz przesłała sfałszowany dokument mający pochodzić z kancelarii notarialnej przy sądzie w Paryżu – wyjaśnia mł. asp. Katarzyna Kopeć z KPP w Opatowie.
Aby otrzymać ogromne pieniądze, 32-latek musiał spełnić kilka warunków: wypełnić formularz z danymi osobowymi i numerem konta, a także przesłać zdjęcie swoich dokumentów.
– Wkrótce potem rozpoczęły się ciągłe żądania kolejnych opłat pod pretekstem podatków, kosztów przelewu czy opłat manipulacyjnych. Mężczyzna, nie posiadając własnych oszczędności, systematycznie pożyczał pieniądze od znajomych i dokonywał przelewów. W ciągu niespełna dwóch tygodni wykonał serię wpłat na łączną kwotę 42 250 złotych – dodaje policjantka.
Gdy 32-latek po raz kolejny zwrócił się do swojej krewnej z prośbą o pożyczkę, ta zorientowała się, że mężczyzna padł ofiarą oszustów. Policjanci przypominają: oszustwo „na spadek” czy „na darowiznę z zagranicy” to znana metoda cyberprzestępców.