Do nietypowej sytuacji doszło w sobotę (15 sierpnia) w Małogoszczu. Do komisariatu policji przyjechał mężczyzna, który chciał sprawdzić swój stan trzeźwości. Gdy okazało się, że jest pod wpływem alkoholu… wrócił do samochodu i chciał odjechać.
Jak przekazuje podkom. Beata Sobon z KPP w Jędrzejowie, w sobotę po godzinie 16 pod budynek komisariatu podjechało osobowe BMW.
– Kierujący pojazdem mężczyzna wysiadł z samochodu i wszedł do budynku komisariatu. Jego wygląd i zachowanie wzbudziły zainteresowanie policjantek, które nabrały podejrzeń, że kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu. Mężczyzna wykonał badanie stanu trzeźwości ogólnodostępnym urządzeniem, otrzymując pozytywny wynik badania. Następnie opuścił budynek i skierował się w stronę swojego samochodu – wyjaśnia policjantka.
Jak się okazało, 44-latek miał w organizmie ponad 0,8 promila alkoholu. W samochodzie, którym zamierzał odjechać, znajdowały się 42-letnia kobieta i sześcioletnie dziecko.
Policjanci szybko ustalili również, że BMW nie miało aktualnych badań technicznych. Mężczyźnie zatrzymano więc nie tylko prawo jazdy, ale także dowód rejestracyjny pojazdu.
44-latek odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.