Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
System kaucyjny sprawi, że zapłacimy więcej za śmieci?
autor
Maciej Piętka
2026.10.01 15:49

Od roku na terenie naszego kraju funkcjonuje system kaucyjny. W ciągu 12 miesięcy zebrano już pięć miliardów puszek i butelek objętych kaucją. W kraju działa też 65,5 tysiąca punktów zbiórki. Wprowadzenie powszechnego systemu kaucyjnego może jednak pośrednio sprawić, że już wkrótce wszyscy zapłacimy więcej za odbiór śmieci.

Przypomnijmy bowiem, że system kaucyjny obejmuje plastikowe butelki i aluminiowe puszki, a od października tego roku także szklane butelki wielokrotnego użytku. Oznacza to, że część opakowań, które wcześniej trafiały do żółtych worków, jest dziś zwracana w punktach objętych systemem. W tej sprawie zadzwoniliśmy do Przedsiębiorstwa Gospodarki Odpadami w Promniku i uzyskaliśmy potwierdzenie, że zebranych tak zwanych PET-ów faktycznie jest mniej.

– Zdecydowanie odczuwamy spadki. Porównując pierwsze osiem miesięcy 2026 roku z analogicznym okresem ubiegłego roku, ilość kolorowego PET-u, który trafił do zakładu, spadła o około 56 procent. W przypadku bezbarwnego PET-u spadek wyniósł około 46 procent, a aluminium – 36 procent. Pozostało ich niewiele, a to oznacza, że mamy problem – mówi Anna Twarowska, pełnomocnik zarządu ds. Strategii i Rozwoju PGO Kielce.

To dla przedsiębiorstwa oznacza nie tylko mniej odpadów do zagospodarowania. Butelki i puszki były jednocześnie surowcami przeznaczonymi na sprzedaż, a tym samym źródłem przychodów PGO. Według szacunków spółki wprowadzenie systemu kaucyjnego oznacza, że w tym roku straci ona około ośmiu milionów złotych.

A to z kolei – szczególnie w dalszej przyszłości – może doprowadzić do sytuacji, w której za system kaucyjny zapłacimy podwójnie – również przy odbiorze śmieci.

– Mamy jeszcze rezerwę, którą możemy gospodarować. Oczywiście decyzje o podwyżkach należą nie do nas, a do właściciela (miasta Kielce przyp. red.). Być może przez jakiś czas jesteśmy w stanie sobie poradzić. Natomiast istnieje potężne ryzyko, że za system kaucyjny zapłacą mieszkańcy, dlatego że został on wprowadzony w niewłaściwy sposób – tłumaczy Anna Twarowska.

Zdaniem naszej rozmówczyni system kaucyjny powinien zostać wprowadzony równolegle z rozszerzoną odpowiedzialnością producentów (ROP). To rozwiązanie, w którym producenci ponoszą część kosztów zagospodarowania odpadów powstających z opakowań ich produktów. Zdaniem przedstawicielki PGO mechanizm mógłby częściowo uzupełnić lukę w przychodach firm zajmujących się zagospodarowaniem odpadów.

Zakład PGO w Promniku został wybudowany w 2016 roku, a jego instalacje nie są przystosowane do obsługi systemu kaucyjnego. Teoretycznie możliwe byłoby świadczenie usług związanych z jego obsługą, ale – jak słyszymy – nie byłoby to proste.

Pozostaje mieć nadzieję, że nie skończy się tak, że najpierw zapłacimy więcej za wodę w sklepie, a potem za odbiór śmieci, bo w tych drugich nie będzie już tejże butelki.

Więcej o systemie kaucyjnym napiszemy w kolejnym numerze Tygodnika eM.

CZYTAJ DALEJ