Powszechna cyfryzacja ułatwia codzienne sprawy, umożliwia ekspresowe zakupy i kontakty z osobami na drugim końcu globu – niestety, ta sama technologia stała się potężnym narzędziem w rękach przestępców. Współcześnie wyjątkowo łatwo trafić w ich szpony…
Walka z cyberprzestępcami stała się chlebem powszednim świętokrzyskich policjantów: jak podkreśla asp. sztab. Artur Majchrzak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, nie ma tygodnia bez zgłoszenia dotyczącego oszustwa w sieci.
– Obecnie nasza czujność musi być większa niż kiedykolwiek. Choć sztuczna inteligencja kojarzy się nam często z nauką lub rozrywką, niestety daje ona jednocześnie potężną broń oszustom. Za pomocą AI można bardzo wiernie odtworzyć czyjś głos, pobierając wcześniej próbkę z mediów społecznościowych, gdzie na przykład publikujemy wypowiedzi czy filmy – ostrzega policjant.
Taka próbka pozwala oszustom uwiarygodnić klasyczne już metody „na wnuczka” czy „na policjanta”. I trudno się dziwić, że można dać im wiarę – jeśli otrzymujemy połączenie z numeru należącego – jak się wydaje – do członka rodziny i słyszmy jego głos.
– Ofiara, słysząc w słuchawce niemal identyczny głos, jest znacznie bardziej skłonna uwierzyć w zmyśloną historię i przekazać oszczędności życia. Warto wspomnieć o spoofingu, czyli metodzie pozwalającej przestępcom podszycie się pod dowolny numer telefonu. A więc może się zdarzyć, że na ekranie telefonu wyświetli nam się nazwa kontaktu „syn” lub „córka”, a w rzeczywistości będzie to połączenie od oszusta – podkreśla Majchrzak.
W takich sytuacjach jedynym skutecznym rozwiązaniem jest rozłączenie się i samodzielne wybranie numeru do danej osoby. Tylko w ten sposób mamy pewność, że faktycznie połączymy się z bliską osobą. „Czerwona lampka” powinna nam się zapalić zawsze, gdy usłyszmy prośbę o pieniądze, które są jedynym ratunkiem w wyjątkowo kryzysowej sytuacji. Warto wtedy pamiętać, że pospiech jest złym doradcą, a przestępcy wyspecjalizowali się w manipulacji i socjotechnice.
– Ich działania zawsze opierają się na dwóch filarach: emocjach i presji czasu. Przestępcy kreują sytuację zagrożenia, z której jedynym wyjściem jest szybkie przekazanie gotówki – mówi Majchrzak.
Jak dodaje funkcjonariusz, choć obecnie trudno wyobrazić sobie życie bez mediów społecznościowych, to warto chronić swoje dane osobowe i nie publikować wszystkiego „jak leci”…
– Zwróćmy również uwagę na nasze nawyki w sieci. Publikowanie wizerunku dzieci, tak zwany „sharenting” czy chwalenie się zdjęciami z wakacji w czasie rzeczywistym to ryzykowne zachowania. Zdjęcia dzieci mogą zostać pobrane, przerobione i wykorzystane w naprawdę złych celach. Z kolei informacja o urlopie jest niemal zaproszeniem dla włamywacza – przestrzega funkcjonariusz.
Specjalną jednostką, która walczy z przestępcami w sieci jest Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.