Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Korona Kielce
Fot. Korona Kielce
Pierwsza z dwóch batalii o utrzymanie! Korona zmierzy się z Widzewem Łódź
autor
Piotr Szczepanik
2026.05.13 19:31

W piątek, 15 maja, Korona Kielce podejmie na Exbud Arenie Widzew Łódź w spotkaniu 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

W poprzednim meczu kielczanie przegrali na wyjeździe 0:2 z Rakowem Częstochowa. Sprawiło to, iż Złocisto-Krwiści znajdują się tuż “nad kreską”, mając zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową. Trener Jacek Zieliński zapewnił, że piłkarze są gotowi do walki o dalszy byt w piłkarskiej elicie:

- Myślę, że ci zawodnicy są przyzwyczajeni do walki o utrzymanie. Każdy miał inne marzenia i założenia, ale taki układ wydarzeń, jaki miał miejsce w tym sezonie, sprawił, że do samego końca gramy o swój dalszy pobyt w Ekstraklasie. Musimy być na to gotowi i myślę, że jesteśmy na to gotowi.

Dobrą informacją dla doświadczonego szkoleniowca jest powrót Mariusza Stępińskiego do gry. 31-letni napastnik mierzył się z urazem mięśnia udowego.

- Mariusz trenuje od wczoraj z drużyną, lecz obecnie jego występ jest niewiadomą. Szansę oceniłbym na 50/50. – skomentował krótko Zieliński.

Jednakże powrót Stępińskiego jest jedynie marnym pocieszeniem w kontekście nieobecności Marcina Cebuli, Wiktora Długosza oraz Bartłomieja Smolarczyka. Pierwsza dwójka pauzuje ze względu na kontuzje, a defensor został zawieszony za cztery żółte kartki. Opiekun Koroniarzy powiedział, że nadal ma całkiem sporo możliwości pomimo nieobecności kilku znaczących piłkarzy:

- Nie będę mówił, jakim składem wyjdziemy, bo to by było nieodpowiedzialne. Zmiany nasuwają się same, może będą niespodzianki. Oprócz zawodników pauzujących są też inni gracze, którzy są gotowi do gry, więc nadal mam wachlarz możliwości.

65-latek odniósł się także do ostatniego starcia, w którym Martin Remacle wystąpił jako ofensywny pomocnik. Sprawiło to, że  występ Belga nie należał do najlepszych, a Korona straciła atut w postaci dobrego, szybkiego skrzydła. Trener nie zgodził się z tą opinią, podkreślając, że w ostatnim czasie boki ofensywy nie są w optymalnej dyspozycji:

- Rozważamy każdą możliwą opcję, przyglądamy się zawodnikom na treningach oraz różnym ustawieniom. Takie, a nie inne decyzje personalne wynikały czasami z tego, że stawialiśmy na najlepiej wyglądających piłkarzy w danym momencie, więc nie podejrzewam, żebyśmy zabijali nasze atuty w ofensywie, bo w ostatnich kilku tygodniach nasze “dziesiątki” wyglądały słabiej, dlatego trzeba na to spojrzeć w inny sposób. Mogę zapewnić, że w piątkowy wieczór wystawimy najlepszy, możliwy skład.

Zieliński zaznaczył, że jego podopieczni są bardzo bojowo nastawieni, a ze względu na rangę oraz wagę tego spotkania będzie to wojna od pierwszej do ostatniej minuty:

- Ranga tego meczu warunkuje nastawienie. Musimy być przygotowani na wojnę oraz walkę od pierwszej minuty i jesteśmy na to przygotowani. U chłopaków widoczne są duże sprężenie oraz ich energia, którą pozostawiają na treningach i chciałbym to zobaczyć w piątek. Zdajemy sobie sprawę, że jest to pierwszy z dwóch “finałów” i zdajemy sobie sprawę, że wygrana może nas utrzymać.

Szkoleniowiec Złocisto-Krwistych docenił pracę trenera Widzewiaków – Aleksandra Vukovicia, jednocześnie zwracając uwagę na rolę psychiki, która może okazać się kluczowa w przechyleniu szali zwycięstwa na swoją korzyść:

- Jestem pewien, że trener Vuković tchnął nowego ducha w tę drużynę, zaczęli punktować. Myślę, że ostatni mecz dał im pewne pokłady optymizmu. Domowa wygrana z Lechią była dla nich bardzo ważna, ale piątkowe starcie będzie zupełnie inne. Wiadomo, jaką temperaturę i atmosferę mają potyczki pomiędzy Koroną a Widzewem. W tym momencie pojawia się także dodatkowy smaczek w postaci walki o utrzymanie. Sądzę, że wszystko rozstrzygnie się na boisku nie tylko pod kątem piłkarskim, ale też mentalnym, bo ten aspekt będzie bardzo ważny.

Pikanterii dodaje fakt, że piątkowy mecz będzie pierwszym dla Mariusza Fornalczyka po transferze do Serca Łodzi. Opiekun kielczan przyznał, że 23-letni skrzydłowy podejdzie bardzo ambitnie do tego spotkania, lecz rolą jego drużyny będzie powstrzymanie go:

- Jestem świadomy, że Mariusz będzie bardzo nakręcony na to spotkanie, ale myślę, że moi podopieczni też będą nakręceni na pojedynek z nim. Nie można dopuszczać się generalizacji, że Widzew to tylko Mariusz Fornalczyk, bo to jest zespół ułożony w inny sposób. W ostatnim czasie są na fali wznoszącej i zaczęli grać coraz lepiej, ale nasza rolą jest to, aby im nie pozwolić na taką grę.

W środę klub podał do wiadomości, iż sprzedano wszystkie bilety na to spotkanie. Dla tych, którym nie udało się ich zakupić, mamy dobrą informację! Już w czwartek (14 maja) oraz piątek (15 maja) będzie można je wygrać, biorąc udział w konkursach, które są organizowane na naszej antenie. Są to “Trzymam w garści” ok. godziny 9:15 oraz “Radio otwarte” transmitowane od godziny 13 do godziny 16. Zachęcamy do udziału!

Trener Jacek Zieliński nie ukrywał, iż cała drużyna bardzo liczy na wsparcie żółto-czerwonych fanów:

- Myślę, że kibice będą istotni. Ciągle czujemy ich wsparcie i zawsze na nie liczymy, szczególnie w takich trudnych chwilach, bo wówczas jest najważniejsze i najbardziej potrzebne.

Optymistycznie do piątkowej potyczki nastraja fakt, iż pod wodzą doświadczonego szkoleniowca Koroniarze wygrali wszystkie cztery dotychczasowe mecze z drużyną z Łodzi. Ostatni z nich miał miejsce 23 listopada ubiegłego roku. Wówczas Złocisto-Krwiści wygrali 3:1, a bramki strzelali Antonin, Konstantinos Soteriou oraz Stjepan Davidović.

Korona Kielce zajmuje ostatnie bezpieczne, 15. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 39 punktów, a Widzew Łódź plasuje się pozycję wyżej, mając tyle samo punktów.

Początek spotkania o godzinie 20:30. Transmisja w Radiu eM Kielce i na emkielce.pl.

CZYTAJ DALEJ