W sobotę, 15 sierpnia, Korona Kielce zagra na wyjeździe z Widzewem Łódź w spotkaniu czwartej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

W poprzedniej serii gier Złocisto-Krwiści strzelili pierwszą bramkę w tym sezonie, a jej autorem był Mariusz Stępiński. Zdobyli także pierwszy punkt, ponieważ zremisowali na Exbud Arenie 1:1 z Legią Warszawa.
Pomocnik kielczan – Patrik Hellebrand – przyznał, że był zadowolony z drużyny po tym meczu, lecz uważa, że Korona zasłużyła w sobotę na trzy punkty:
- Czułem się dobrze w tym meczu, zawsze chcę dawać drużynie jak najwięcej – uważam, że zagraliśmy dobre zawody. Po meczu byłem w dobrym samopoczuciu oraz byłem zadowolony z występu zespołu. Myślę, że zasłużyliśmy na trzy punkty. W tym miejscu chciałbym złożyć moje wyrazy szacunku chłopakom, bo odrabianie wyniku nigdy nie jest łatwe, a my to zrobiliśmy i myślę, że jest to duży pozytyw, bo nie zdarza się to często.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż trener Jacek Zieliński nadal nie będzie miał do dyspozycji Dawida Błanika, który powrócił w tym tygodniu do indywidualnych treningów.
Doświadczony szkoleniowiec przyznał, że nie jest to dla niego problem, a taktyka na mecz została już ustalona:
- Realizowałem plan na mecz z Legią bez Dawida w składzie i jakoś trzeba było żyć, więc to nie jest problematyczne.
- Jesteśmy przymierzeni do taktyki na sobotni mecz, trenowaliśmy ją cały czas, natomiast mówiłem już wcześniej, że będziemy się starali się być elastyczni w podejściu do systemu gry. Trzeba umieć przejść z trójki defensorów na czwórkę lub odwrotnie, więc to nie jest naszym największym zmartwieniem. Nie taktyka jest kluczem, a podejście i dyspozycja zawodników – dodał Zieliński.
Opiekun Koroniarzy powiedział, że drużyna dobrze przepracowała ostatnie treningi, jednocześnie podkreślając, że w nadchodzącym starciu równie ważne, co cechy wolicjonalne oraz ambicja, będą walory piłkarskie:
- Poziom treningów wygląda naprawdę dobrze. Przepracowaliśmy dobry, intensywny i solidny mikrocykl. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że mecze z Widzewem opierają się głównie na cechach wolicjonalnych. Trzeba dołożyć do tego jeszcze dobrą grę na boisku, ponieważ łodzianie są jakościowym zespołem – charakter to nie wszystko. Myślę, że wszyscy odnoszą się w tym kontekście do naszego ostatniego spotkania. Rzeczywiście, wówczas nasze ambicje były bardzo wysokie, ale i piłkarsko zaprezentowaliśmy się z fenomenalnej strony. Trzeba umieć rozgraniczyć pewne rzeczy, jednakże musimy powtórzyć to, co zrobiliśmy w maju.
Mimo pierwotniej niechęci 65-latek zaznaczył, że atutami sobotniego rywala są stabilizacja oraz doświadczeni zawodnicy:
- Nie wypada mi wypowiadać się na temat Widzewa, gdyż jestem trenerem Korony i śledzę tylko głośne doniesienia medialne. Teraz wszystko tam się uspokoiło, jest duża stabilizacja i spodziewamy się tego na boisku. Zresztą, w ostatnich meczach pokazują się z dobrej strony. Opierają swoją siłę na doświadczonych graczach, którzy chcą się pokazać z dobrej strony, dlatego będzie to dla nas duże wydarzenie oraz duży sprawdzian naszego miejsca w szeregu.
Drużyna prowadzona przez Aleksandara Vukovicia nie przegrała w tym sezonie ani jednego ligowego spotkania. Pomimo to łodzianie odnieśli pierwsze zwycięstwo na ekstraklasowych boiskach dopiero w zeszłą niedzielę, pokonując na wyjeździe Jagiellonię Białystok wynikiem 2:0.
Ciekawostką oraz dobrym omenem jest fakt, iż Jacek Zieliński wygrał wszystkie mecze z Widzewem w roli trenera Korony. W sezonie 2024/25 obie drużyny mierzyły się ze sobą trzykrotnie – dwukrotnie w Ekstraklasie oraz raz w Pucharze Polski.
W ubiegłej kampanii Złocisto-Krwiści wygrali w Łodzi 3:1 po bramkach Antonina, Konstantinosa Soteriou oraz Stjepana Davidovicia. Majowe spotkanie w Kielcach zakończyło się zwycięstwem 1:0 po fenomenalnym uderzeniu Dawida Błanika z rzutu wolnego.
Trener kielczan zauważył, iż może to być dodatkowy czynnik motywujący przeciwnika, lecz nie zwraca na to zbytniej uwagi:
- To jest statystyka, ale ona na coś wskazuje. Jestem pewien, że ostatnie wyniki Widzewa spowodują jeszcze większą mobilizację, bo naturalną jest chęć pokonania niewygodnego przeciwnika. Nie przywiązywałbym jednak do tego wielkiej wagi. To będzie zupełnie inne rozdanie – trochę inny Widzew, trochę inna Korona. Zobaczymy, co się wydarzy w sobotę na boisku.
Korona Kielce zajmuje obecnie 15. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem jednego punktu, a Widzew Łódź plasuje się na siódmej pozycji, mając cztery oczka więcej. Początek spotkania o godzinie 20:15. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na emkielce.pl.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A