Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Patryk Ptak
Tetelewski: Rywalki próbowały nas usypiać, ale przy naszym wyższym wyjściu już pogubiły kilka piłek
Damian Wysocki
2019 listopada 30, 12:53

– Rywalki przyjechały tylko w dziewięć osób, dlatego nie grały szybko. Oszczędzały siły, żeby przetrwać do końca. Starałyśmy się trzymać swoje tempo. Trochę szkoda, że nie przekroczyłyśmy bariery czterdziestu bramek – powiedziała Agnieszka Młynarska, rozgrywająca Korony Handball, po domowym zwycięstwie 36:21 z AZS AWF Handball-28 Wrocław.

Kolejne spotkanie bez większej historii – tak najkrócej można podsumować sobotni pojedynek w hali przy ulicy Krakowskiej. Poza pierwszymi dziesięcioma minutami, podopieczne Pawła Tetelewskiego wyraźnie dominowały nad osłabionym kadrowo przeciwnikiem.

– Przećwiczyliśmy obronę 5-1, bo przy płaskiej defensywie ich akcje trwały zbyt długo. Nie spieszyły się, aby starczyło im zdrowia do końca. Próbowały nas usypiać, ale przy naszym wyższym wyjściu już pogubiły kilka piłek. Mecz się odbył. Najważniejsze, że żadnej dziewczynie nic się nie stało – wyjaśnia trener Paweł Tetelewski.

Korona Handball rozegra kolejny mecz za dwa tygodnie, kiedy podejmie MTS Żory w hali przy ulicy Krakowskiej. Formę kieleckiego zespołu przed tym starciem sprawdzi trzecia drużyna obecnego sezonu PGNiG Superligi – KPR Gminy Kobierzyce.

– Po tych ostatnich wysokich wynikach musimy sprowadzić dziewczyny na ziemię. Przed tak ważnym spotkaniem z Żorami, ten sparing będzie bardzo pożyteczny. Trzeba będzie się trochę napocić i sporo nabiegać, aby postawić się trzeciej drużynie Superligi – przekonuje szkoleniowiec Korony Handball.

Sparing z KPR-em Gminy Kobierzyce w hali przy ulicy Krakowskiej odbędzie się w piątek, 6 grudnia o godz. 17.15. 

CZYTAJ DALEJ