W środę, 9 września, Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern w meczu pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów EHF.
W minioną sobotę (5 września) Żółto-Biało-Niebiescy wygrali po zaciętym starciu 37:31 z Netland MKS-em Kalisz w pierwszej serii gier Lotto Superligi. Pomimo trudności, jakie zespół napotkał w tamtym spotkaniu trener Krzysztof Lijewski jest spokojny o dyspozycję drużyny:
- Jestem pewien formy moich podopiecznych. Takie spotkania jak w Kaliszu też trzeba umieć wygrywać, nawet jeśli dyspozycja dnia nie jest najwyższa. To, co się stało w sobotę było całkowicie normalne, ponieważ chłopaki zakończyli okres przygotowawczy tuż przed tym meczem. Rozumiem ich gorszą postawę i nie mam o to problemu. W niedzielę odpoczęli, dzięki czemu od początku tygodnia możemy przygotowywać się do ważnego meczu.
Kapitan kielczan – Arciom Karaliok – przyznał, że zawodnicy byli w dobrej formie fizycznej już podczas meczu o Superpuchar Polski:
- Myślę, że już w meczu z Wisłą Płock wyglądaliśmy przyzwoicie pod kątem fizycznym. Wówczas zabrakło jednego czy dwóch zawodników do ataku, aby móc utrzymać intensywność, którą prezentowaliśmy przez większość meczu. Nie powiedziałbym, że świeżość powraca dopiero teraz, gdyż jesteśmy gotowi do gry.
Od tego sezonu Liga Mistrzów jest rozgrywana w nowym formacie. W rozgrywkach udział biorą 24 zespoły podzielone na sześć grup. Dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do fazy głównej, która także będzie rozgrywana w formacie grupowym.
Lijewski zaznaczył, że ta zmiana pozytywnie wpłynie na atrakcyjność rozgrywek, ponieważ każda z drużyn będzie musiała grać na najwyższym poziomie już od pierwszego meczu:
- Już od początku rozgrywek trzeba być skupionym i walczyć o punkty, ponieważ w fazie grupowej rozgrywa się tylko sześć spotkań. Nie możemy pozwolić sobie na jakieś przestoje tak, jak miało to miejsce w zeszłej kampanii. Osobiście jestem wielkim zwolennikiem zwiększenia liczby drużyn, gdyż w Lidze Mistrzów pojawiły się nowe zespoły, co jest sporym urozmaiceniem. Jestem pewien, że dla takiej Lucerny, z którą przyjdzie nam się mierzyć, będzie to niesamowite przeżycie.
43-latek docenił klasę rywala, wyróżniając czołowe postaci drużyny z Lucerny:
- Miałem już okazję dokonać analizy przeciwnika, udało nam się zdobyć materiały ze sparingów oraz meczów ligowych. Mykola Bilyk jest zawodnikiem, którego nie trzeba przedstawiać fanom szczypiorniaka. On oraz Marin Sipić kreują grę Lucerny w ataku pozycyjnym. Lukas Herburger grał w Bundeslidze i dowodzi grą w defensywie. Wydaję mi się, że trener Lucerny – Andy Schmid – trafił z transferami w dziesiątkę. Sam Andy był świetnym szczypiornistą i przekazuje swoją wizję podopiecznym, gdyż grają bardzo szybką, dynamiczną i urozmaiconą piłkę ręczną. Rozgrywają akcję na wiele różnych sposobów. Spektrum analizy było bardzo szerokie.
Trener mistrzów Polski nadal nie będzie miał do dyspozycji aż czterech kontuzjowanych zawodników. Są nimi Milorad Bakić, Arkadiusz Moryto, Michał Olejniczak oraz Szymon Sićko.
Arciom Karaliok zapewnił, że pomimo wąskiej kadry drużyna się nie podda i będzie bojowo nastawiona do rywalizacji:
- Musimy wziąć nóż w zęby i ruszyć do boju. Nie mamy innych opcji. Gdybyśmy mogli coś zmienić w naszym składzie, to byśmy zrobili to już dawno temu. Na razie jednak musimy radzić sobie w 14 czy 15 graczy. Nie ma innej możliwości.
Początek spotkania w Hali Legionów o godzinie 18:45.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A