Środa, 12 sierpnia, to siódmy dzień 45. Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. O poranku pątnicy wyruszyli z Koniecpola. Po pokonaniu około 30 kilometrów dotrą do Mstowa, gdzie spędzą ostatnią noc przed wejściem na Jasną Górę.
Pielgrzymi są już bardzo blisko celu. Dziś na trasie spotkają się również z uczestnikami pielgrzymki radomskiej.
– 12 sierpnia nie jest momentem krytycznym, ale jest nieco ciężej na trasie. Dzisiaj się krzyżujemy tylko z jedną kolumną pielgrzymki radomskiej, ale zawsze było to uczulanie pielgrzymów, żeby się czasem nie zgubili, żeby nie poszli nie z tą pielgrzymką, co trzeba, bo potem ciężko wrócić na swoją trasę. Właśnie ta obecność innych pielgrzymek, to, że dzisiaj wszyscy śpimy pod gołym niebem u źródeł Warty w Mstowie, to pokazuje, że już jesteśmy naprawdę bardzo, bardzo blisko Częstochowy – relacjonuje Mateusz Żelazny, rzecznik pielgrzymki.
Wieczorem w Mstowie odbędzie się tradycyjny apel pielgrzymkowy. To dla uczestników szczególny moment, ponieważ będzie to ostatni wspólny apel kieleckiej pielgrzymki na trasie.
– Każda grupa wychodzi, prezentuje się w kolejności od najmniejszej do największej. W tym roku każdy zaśpiewa coś od siebie, każdy pokaże ten charakter, którego grupa nabrała w czasie tej wędrówki. To jest też taka trochę forma pożegnania, bo to jest taki nasz ostatni samodzielny apel – dodaje Mateusz Żelazny.
Wśród pątników nie brakuje osób, dla których udział w pielgrzymce stał się wieloletnią tradycją. Aleksandra Klusek Gębska na Jasną Górę wędruje już po raz dziewiętnasty.
– Pielgrzymowanie nie nudzi się. Wręcz przeciwnie. Jest cały czas głód pielgrzymi i polecam wszystkim, żeby chociaż raz próbowali, a jak raz pójdą, to już nie będą chcieli przestać. Powrót wiary w dobro ludzkie, ponieważ można spotkać się z ludzką dobrocią, życzliwością. Można naprawdę uwierzyć w miłość i w to, że w drugim człowieku jest naprawdę wielki potencjał dobra i miłości – mówi.
Dla Stanisława Ściany tegoroczna pielgrzymka ma szczególne znaczenie. Wraz z córką Alicją idzie po raz drugi. Oboje kontynuują pielgrzymowanie, które wcześniej podejmował jego syn Łukasz.
– Idziemy dlatego, że syn pielgrzymował wcześniej, Łukasz, i dwa lata temu w październiku zmarł. No i weszliśmy na jego miejsce, żeby kontynuować – mówi.
Na tegorocznym szlaku po raz pierwszy opiekunem grupy czerwono-żółtej jest ks. Damian Biesiada. Towarzyszy mu również jego mama.
– Rodzice są też naszym takim wsparciem. Jeżeli są jakieś trudy w pielgrzymowaniu, zawsze są taką podporą – podkreśla kapłan.
Jak dodaje, pełnienie funkcji opiekuna grupy jest dla niego nowym, ale bardzo dobrym doświadczeniem.
– Bardzo duża życzliwość samych pątników i moje doświadczenie jako kapłana, ponieważ czy to w sakramencie pokuty i pojednania, czy nawet samej Eucharystii widzimy tam wielką, jedną wspólnotę Kościoła kieleckiego, która jednoczy się właśnie podczas tej pielgrzymki. To jest wspaniałe doświadczenie, szczególnie jako kapłan, gdzie można naprawdę tych sakramentów udzielać na szlaku pielgrzymim – mówi ks. Damian Biesiada.
Podczas siódmego dnia pielgrzymowania pątnicy szczególną modlitwą otaczają osoby zmagające się z uzależnieniami. Temat misji trzeźwości został poruszony również podczas konferencji ks. Grzegorza Stachury, który rozmawiał z dr. Dariuszem Zwierzchowskim, kierownikiem Poradni Leczenia Uzależnień w Morawicy.
Po dzisiejszym noclegu w Mstowie w czwartek, 13 sierpnia, pątnicy ruszą w kierunku Częstochowy. Około godziny 13 kielecka pielgrzymka dotrze na Jasną Górę. O godzinie 19:30 na Wałach Jasnogórskich odprawiona zostanie Msza Święta, będąca zwieńczeniem tegorocznych rekolekcji w drodze.
Galeria Zdjęć i wideo: Mateusz Żelazny