Po poniedziałkowym, przegranym przez Koronę 0:1 meczu PKO BP Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin na pytania dziennikarzy odpowiadali Patrik Hellebrand oraz Kamil Jakubczyk.

Patrik Hellebrand:
(Podsumowanie meczu)
- Co można powiedzieć po takim meczu? Na pewno to, że boli nas ta porażka. Wiedzieliśmy, że jeśli Zagłębie strzeli jako pierwsze bramkę, to spotkanie stanie się bardzo trudne. Dzięki szybkiemu trafieniu rywal mógł ułożyć przebieg wydarzeń po swojej myśli. Mierzyliśmy się z gigantycznymi trudnościami w ofensywie ze względu na niską defensywę przeciwnika. Z tego powodu nie byliśmy w stanie stworzyć konkretnych sytuacji.
(Monotonna gra ofensywna)
- Myślę, że czasami graliśmy zbyt wolno. Mieliśmy sytuacje, w których mogliśmy szybciej zagrywać piłkę do przodu, jednakże nic już z tym nie zrobimy. Wydaję mi się, że gdybyśmy nawet grali do 23, to obraz gry byłby podobny.
(Podobieństwa do czwartkowego spotkania z Polonią)
- Uważam, że starcia z Polonią oraz Zagłębiem były podobne do siebie. Szkoda, że ponownie straciliśmy bramkę jako pierwsi, ponieważ przy wyniku 0:0 mecz jest bardziej otwarty. Nie wiem, co mogę jeszcze powiedzieć. Boli mnie to wszystko.
Kamil Jakubczyk:
(Podsumowanie meczu)
- Wiedzieliśmy, jaki styl gry ma Zagłębie, a straciliśmy bramkę po pierwszym, dłuższym podaniu i później biliśmy głową o mur. Jestem pewien, że musimy to przeanalizować, ponieważ mecz może się różnie potoczyć, a my niezależnie od tego powinniśmy tworzyć sytuacje, mając taką przewagę. Zauważmy, że Zagłębie nie chciało nawet rozgrywać piłki, tylko ją nam oddawało. Spędziliśmy większą część spotkania z futbolówką przy nodze, a nic z tego nie wyniknęło.
(Monotonna gra ofensywna)
- Główny wniosek z tego spotkania jest taki, że dostosowaliśmy się poziomem gry do rywala, ponieważ zagraliśmy tak, jak Zagłębie chciało – wolno, przewidywalnie, bez widocznych zmian tempa czy dynamiki. W naszych atakach brakowało także zdecydowania, przez co nie byliśmy w stanie wykorzystać wielu dośrodkowań.
(Podobieństwa do czwartkowego spotkania z Polonią)
- Uważam, że nie powinniśmy szukać podobieństw pomiędzy dwoma ostatnimi spotkaniami, ponieważ to były różne mecze. Można było nam zarzucić, że przegraliśmy z drużyną z 1. Ligi, jednakże tworzyliśmy konkretne sytuacje, dlatego sądzę, że wygralibyśmy tamto starcie w normalnych okolicznościach.
Korona Kielce zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 18 punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie w sobotę, 7 listopada o godzinie 12:15. Wówczas podejmą na Exbud Arenie Radomiaka Radom.
Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A