W środę, 16 września, Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z norweskim Kolstad Handball w meczu drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów EHF.
W poprzedniej serii gier Żółto-Biało-Niebiescy wygrali w Hali Legionów 30:29 z debiutującym w rozgrywkach, szwajcarskim HC Kriens-Luzern.
Wyjazd do Skandynawii może okazać się kluczowy w walce o wyjście z grupy, ponieważ ewentualna zdobycz punktowa lub jej brak może przeważyć o ostatecznej pozycji na koniec tej fazy zmagań. W poprzednich dwóch kampaniach kielczanie wygrywali w Trondheim różnicą zaledwie jednej bramki, co nie jest pozytywną statystyką i zwiastuje trudne zadanie stojące przed mistrzami Polski
Asystent Krzysztofa Lijewskiego – Kamil Siedlarz – jest świadomy wagi nadchodzącego starcia i wie, że w nadchodzącej potyczce nie będzie miejsca na błędy:
- Nowy format Ligi Mistrzów wymusza na zespołach grę na 100%. Każdy kolejny mecz jest tym najważniejszym. Nie ma miejsca na pomyłki czy błędy, ponieważ w fazie grupowej rozgrywa się tylko sześć spotkań i nie ma możliwości na odrobienie straconych punktów. Mecze z zespołami, które chcą wyjść z grupy, a takim jest Kolstad, są najtrudniejsze. Drużyna z Trondheim jest bardzo mocna na własnym parkiecie i stawia twarde warunki, dlatego gra się tam bardzo ciężko.
29-latek podkreślił, że mistrzowie Polski muszą być konsekwentni w ataku, jeśli chcą spokojnie wygrać ten mecz:
- Kluczem do dobrego wyniku w tym spotkaniu będzie konsekwentna gra w ataku oraz unikanie błędów technicznych. W zeszłym sezonie napędzaliśmy kontrataki Kolstad głupimi stratami piłki, co skończyło się tym, że musieliśmy odrabiać wówczas straty i cierpieć na parkiecie. Myślę, że konsekwentna gra w ataku oraz silna obrona będą kluczami do odniesienia sukcesu.
Członek sztabu Industrii stwierdził, że głównym atutem przeciwnika są doświadczeni zawodnicy:
- Trzeba sobie powiedzieć, że trudno jest ocenić młodych zawodników, ponieważ niewiadomo, czego można się po nich spodziewać. Oni dopiero zaczynają swoją przygodę z Ligą Mistrzów. Nie mamy ich pełnego obrazu, ponieważ nie wiemy, jak będą się zachowywać pod presją. Tacy szczypiorniści jak Vetle Eck Aga, Magnus Gullerud czy Simon Jeppsson są doświadczeni i grają w Europie już kolejny sezon. Znają także nasz zespół, ponieważ wielokrotnie rywalizowaliśmy przeciwko sobie. Oni zawsze będą groźni i obecnie stanowią o sile Kolstad.
Bramkarz kielczan – Adam Morawski – przyznał, że drużyna musi zwrócić szczególną uwagę na Simona Jeppsona, który dysponuje fenomenalnym rzutem:
- Musimy zwrócić szczególną uwagę na Simona Jeppsona, ponieważ jest bardzo dobrym strzelcem. Jestem pewien, że w tym meczu odda co najmniej 15 rzutów na bramkę. Jest tym zawodnikiem, który trzyma zespół na swoich barkach. Nie możemy także zapomnieć o bramkarzu [Oskarze Knudsenie – przyp. red.], ponieważ jest solidny i jest w stanie pomóc drużynie. Skupiamy się jednak na sobie, mamy swoją wartość i jedziemy po dwa punkty.
W ostatnią sobotę (12 września) Żółto-Biało-Niebiescy odnieśli zwycięstwo w Lotto Superlidze, wygrywając 46:30 z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Siedlarz zaznaczył, że z każdym kolejnym spotkaniem gra Iskry będzie szybsza oraz lepsza:
- Myślę, że ta świeżość będzie coraz lepsza z każdym kolejnym meczem. Na początku sezonu każde spotkanie pozwala nam zdobyć więcej wyczucia oraz zgrania czy udoskonalać automatyzmy, co jest ważne w przypadku nowych graczy, ponieważ ważne jest, aby dopasowali się do kolegów, z którymi mają współpracować. Nie jesteśmy jeszcze optymalnie zgrani, ale każde kolejne starcie daje nam większe możliwości i myślę, że z czasem będzie to wyglądało coraz lepiej. Szybkość naszych akcji będzie wyższa, co zaprocentuje w przyszłości.
Początek spotkania o godzinie 20:45.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A