W niedzielę, 11 października, Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Szczecin w spotkaniu dziesiątej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Złocisto-Krwiści powracają na ligowe boiska po długiej, trzytygodniowej przerwie, która była wymuszona zgrupowaniami reprezentacji narodowych. W tym czasie kielczanie rozegrali mecz towarzyski z Legią Warszawa, który zakończył się porażką 1:5.
Trener Jacek Zieliński jest ciekawy, jak zespoły będą się prezentować po tak długim okresie. Zaznaczył także, że jego podopieczni wykonali w tym czasie dobrą pracę:
- Po raz pierwszy w mojej karierze spotykam się z taką przerwą, dlatego sam jestem ciekaw, jak zespoły zareagują. My wykorzystaliśmy ten okres dobrze i solidnie. Mogliśmy się spokojnie skupić na wielu aspektach, które dotychczas umykały. Staraliśmy się je poprawić. Szkoda, że brakowało nam dużej grupy kadrowiczów, ale to jest normalny proces. Myślę, iż fakt, że zawodnicy Korony są podstawowymi zawodnikami kadr narodowych, jest dużym splendorem dla klubu. Negatywnie należy ocenić wynik sparingu z Legią. Był on zdecydowanie za wysoki, ale to była gra kontrolna. Przeanalizowaliśmy ją, wyciągnęliśmy wnioski i jesteśmy gotowi do meczu z Pogonią.
Ważną informacją dla doświadczonego szkoleniowca jest fakt, iż wszyscy zawodnicy są zdrowi oraz pozostają do jego dyspozycji. Nie ukrywał on jednak, że wkomponowanie kadrowiczów w resztę drużyny będzie problematyczne:
- Ta kwestia zawsze sprawia problemy. Aż sześciu chłopaków nie trenowało razem z drużyną. Ponadto występowali w różnym wymiarze czasowym. Kamil Jakubczyk nie zagrał w żadnym spotkaniu i nie ukrywam, że jest to dla nas pewien kłopot. Wszyscy wrócili w dobrej dyspozycji fizycznej. Monitorowaliśmy ich poczynania. Dzisiaj [piątek – przyp. red] brali udział na treningu i są gotowi do gry, co mnie niezmiernie cieszy.
65-latek powiedział, że najbardziej się bał o Ondreja Lingra, który wrócił do Kielc dopiero w czwartek:
- Najbardziej baliśmy się o Ondreja Lingra, ponieważ wrócił do Kielc najpóźniej. Dzisiaj [piątek – przyp. red.] po raz pierwszy trenował z drużyną. Trzeba przyznać, że zaprezentował się naprawdę dobrze w meczach z najlepszymi możliwymi rywalami, gdyż takimi są Hiszpania i Anglia. Niezmiernie się cieszę z tego faktu. Wszystko z nim jest w porządku i jest gotowy do gry.
Doświadczony szkoleniowiec docenił rywala, podkreślając jego dobrą grę defensywną oraz groźne kontrataki:
- Jestem pewien, że zmierzymy się z zespołem, którego marzenia sięgają czołowych miejsc w ligowej tabeli. Jest to drużyna, która obecnie dysponuje najlepszą defensywą w lidze – straciła tylko sześć bramek. Będziemy musieli uważać na ich kontrataki oraz fazy przejściowe. W tym sezonie akurat radzimy sobie dobrze w meczach wyjazdowych, dlatego jedziemy do Szczecina pełni nadziei oraz optymizmu. Chcemy powalczyć o trzy punkty i kontynuować tę chlubną passę.
Opiekun kielczan spodziewa się, iż będzie to niedzielne spotkanie będzie otwarte, a obie drużyny będą chciały grać w piłkę:
- Pogoń nie notuje wysokich procentów posiadania piłki. Raczej stawiają na bezpośrednią grę i wychodzi im to znakomicie – są w tym powtarzalni. Spodziewam się meczu, w którym obie drużyny będą chciały grać w piłkę. Musimy zwrócić uwagę na ich stałe fragmenty gry, ponieważ je dopracowali. Poprzeczka została podniesiona, natomiast ja się cieszę, ponieważ chcemy się pojedynkować i porównywać się z takimi przeciwnikami.
Trener Złocisto-Krwistych zaznaczył, że nie można lekceważyć przeciwnika, mimo że jego czołowi piłkarze mierzą się z kontuzjami:
- Nie możemy patrzeć na braki w kadrze Pogoni. Już dłuższy czas grają bez Pozo i Wahlqvista i ich absencje są niewidoczne. Dysponują bardzo dobrym składem. Transfery Sancheza, Churlinova czy Dziczka sprawiły, że są naprawdę mocnym zespołem. Uzupełnili braki, dlatego nie możemy ich deprymować.
Przypomnijmy, że Złocisto-Krwiści po raz ostatni wygrali w Szczecinie 20 grudnia 2019. Wówczas spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0, a zwycięską bramkę strzelił Matej Pučko.
Zieliński stwierdził, iż stadion Floriana Krygiera zawsze był trudnym terenem, lecz ma nadzieję, że uda przełamać się złą passę:
- To był i jest trudny teren dla każdej drużyny. Pogoń zawsze budowała twierdzę w Szczecinie. Statystyki są jednak po to, żeby je łamać i postaramy się to zrobić. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie mam tam najlepszego bilansu, ale to jest kolejne wyzwanie, jakiego muszę się podjąć. Jestem dobrej myśli.
Korona Kielce zajmuje obecnie szóste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 15 punktów, a Pogoń Szczecin plasuje się pozycję wyżej, mając na koncie tyle samo oczek.
Początek spotkania o godzinie 17:30. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A