Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Industria Kielce
Fot. Industria Kielce
Lijewski i Jędraszczyk po Magdeburgu: Nie zasłużyliśmy na przegraną pięcioma bramkami
autor
Piotr Szczepanik
2026.10.08 07:00

W środę, 7 października, Industria Kielce przegrała 30:35 z SC Magdeburg w spotkaniu trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Gośćmi pomeczowej konferencji prasowej byli trener Krzysztof Lijewski oraz Piotr Jędraszczyk.

Krzysztof Lijewski:

(Podsumowanie meczu)
- Trzeba powiedzieć jasno, że jeżeli patrzymy na wynik, to nie zdaliśmy dzisiejszego testu. Przed spotkaniem zakładałem inny scenariusz, natomiast ten mecz pokazał nam, co możemy poprawić i nad czym musimy popracować. Powiedziałem jednak chłopakom w szatni, że jestem z nich dumny, bo dali z siebie wszystko. Walczyliśmy najlepiej, jak mogliśmy, jednakże jeśli zmagasz się z przestojami w ataku i nie zamieniasz ciężko wykreowanych sytuacji na bramki, to nie możesz myśleć o wygranej z takim przeciwnikiem, jakim jest Magdeburg. Ta drużyna nie wybacza takich błędów. Mogli spokojnie kontrolować przebieg wydarzeń. W naszej grze pojawiło się wiele pozytywów, a negatywy, o których wspomniałem, trzeba wyeliminować. Mamy tydzień do rewanżu i mam nadzieję, że za tydzień nasza gra ofensywna będzie zupełnie inna.

(Występ Arcioma Karalioka)
- Wszyscy myślą, że Arciom jest Supermanem. Częściowo jest to prawdą, ponieważ czasami jest nadczłowiekiem, jednakże dzisiaj miał naprzeciw siebie szczypiornistę, który ubiera tę pelerynę w każdym meczu. Gisli Kristjansson regularnie nęka obronę rywala, wchodząc w pojedynki. Krycie takiego zawodnika nie jest łatwym zadaniem. Dzisiaj Arczi stracił bardzo dużo sił na pracę z Gislim. Kilka razy udało mu się go zatrzymać. Oczywiście, nie robił tego regularnie, ale też nie oczekuję, że za każdym razem nasi obrońcy będą wygrywać starcia jeden na jeden, bo wówczas nikt by nie trafiał do siatki, a to jest niemożliwe. Jestem przekonany, że z tego powodu brakowało mu sił w ataku.

(Wynik)
- Wydaję mi się, że gra była o wiele lepsza od końcowego wyniku. Nie zasłużyliśmy na przegraną pięcioma bramkami. Myślę, że ten mecz był otwarty do samego końca, ale to jest Liga Mistrzów. Tak klasowy przeciwnik nie wybacza prostych błędów. Magdeburg zachował krew do samego końca, a my staraliśmy się robić wszystko co w naszej mocy, aby odrobić straty w końcówce, jednakże niestety zabrakło nam szczęścia oraz sił.

(Szybkie ataki przeciwnika)
- Wiedzieliśmy, że Magdeburg może organizować takie wypady pod koło i uczulałem na to moim podopiecznych. Raz wychodziło to lepiej, raz gorzej. Jest to dla nas materiał do analizy i nad tym też musimy popracować.

(Przyszłotygodniowe starcie)
- Nie ma mowy o spuszczaniu głów. Chłopaki już są przygotowani mentalnie na ciężką pracę w najbliższych dniach oraz analizę dzisiejszej potyczki. Jedziemy do Magdeburga z jasnym celem – chcemy wygrać mecz. Potrzebujemy punktów, aby wyjść z grupy i to pozostaje niezmienne.

(Intensywność gry)
- Walczyliśmy dzisiaj z rywalem przez pełne 60 minut. Oczywiście, przez lwią część meczu goniliśmy Magdeburg, natomiast byliśmy bardzo blisko nich. Brakowało nam sił, co było szczególnie widoczne w drugiej połowie. Kontuzje naszych kluczowych zawodników ograniczają mi pole manewru, a do utrzymania poziomu gry oraz intensywności ataków potrzebna jest świeżość. Nie mogę też oczekiwać od takiego Aleksa Vlaha, że będzie grał na najwyższym poziomie przez całe spotkanie. On jest tylko człowiekiem. Nie zmienia to jednak faktu, że zagrał dobre zawody. Liczymy na to, że kontuzjowani wrócą tak szybko, jak to będzie możliwe.

(Sytuacja kontuzjowanego Luki Klaricy)
- Obecnie Luka jest wyłączony z treningów. Przeszedł badania w Zagrzebiu i otrzymał zastrzyk, który ma obkurczyć odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Przyjedzie do Kielc za kilka dni, ponieważ na ten moment ma zakaz podróżowania. Po powrocie będzie ćwiczył indywidualnie z naszymi fizjoterapeutami i mam nadzieję, że za kilkanaście dni będzie do mojej dyspozycji.

 

Piotr Jędraszczyk:

(Podsumowanie meczu)
- Przez pełne 60 minut walczyliśmy na parkiecie. Myślę, że w końcówce rywal nam uciekł, gdyż przez większość spotkania pozostawaliśmy z nim w kontakcie i to był wyrównany pojedynek – zabrakło kilku detali. Jesteśmy jednocześnie zadowoleni i niezadowoleni z tego spotkania, ponieważ liczyliśmy na to, że dwa punkty pozostaną w Kielcach, jednakże teraz jedziemy do Magdeburga po to, aby walczyć o zwycięstwo.

(Ocena rywala)
- Magdeburg to jest klasowa drużyna i ciężko jest się bronić przed takim zespołem. Niektórzy z ich zawodników bardzo dobrze wykonują rzuty karne – to jest jeden z ich atutów. W przyszłym tygodniu musimy zagrać o wiele lepsze spotkanie.

(Słowa trenera Lijewskiego po spotkaniu)
- Trener zwrócił uwagę na kilka detali – zarówno w obronie, jak i w ataku. Będziemy musieli to przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Może zabrakło nam skupienia i to jest element, który musimy poprawić w rewanżu.

(Kibice)
- Myślę, że dzisiejszy doping oceniłbym nawet na szóstkę z plusem, jeśli byłaby taka możliwość. Dopisali jak zawsze i byli dla nas dużym wsparciem. Dziękujemy im, że zapełnili tę halę i nam kibicowali.

 

Industria Kielce rozgra następne spotkanie w sobotę, 10 października, o godzinie 15. Wówczas Żółto-Biało-Niebiescy zmierzą się na wyjeździe ze Stalą Mielec w meczu szóstej serii Lotto Superligi.

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

CZYTAJ DALEJ