W sobotę, 3 października, Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z Zepter KPR-em Legionowo w meczu piątej serii gier Lotto Superligi.
W ostatnią środę (30 września) Żółto-Biało-Niebiescy wygrali w własnej hali 43:26 ze Śląskiem Wrocław w przyspieszonym spotkaniu siódmej kolejki najwyższej klasy rozgrywkowej.
Drużyna z Legionowa jest natomiast jedną z największych rewelacji początku sezonu. Podopieczni Tomasza Strząbały odnieśli zaskakujące zwycięstwo z faworyzowanym PGE Wybrzeżem Gdańsk oraz przegrali dopiero po rzutach karnych z Netland MKS-em Kalisz.
Trener Krzysztof Lijewski nie ukrywał zaskoczenia związanego z dyspozycją KPR-u w pierwszych spotkaniach tej kampanii:
- KPR bardzo pozytywnie zaskoczył wszystkich na starcie tego sezonu. Myślę, że nikt się nie spodziewał tego, że będą w stanie wygrać na wyjeździe z Wybrzeżem Gdańsk. Podejrzewam, że nikt się także nie spodziewał, że odrobią spore straty w domowym meczu z Gwardią Opole i przechylą szalę zwycięstwa na swoją korzyść czy postawią się Orlen Wiśle Płock.
43-latek docenił przeciwnika, podkreślając jego wysokie zgranie. Zaznaczył także personalny wymiar sobotniego starcia. Przypomnijmy, że obecnym trenerem legionowian jest pochodzący z Kielc Tomasz Strząbała. W latach 2008-2018 60-latek pracował w klubie z Kielc, będąc asystentem Bogdana Wenty oraz Tałanta Dujszebajewa.
- Jest to drużyna, która jest bardzo zgrana. W ostatnich latach dochodziło tam do niewielu zmian. Gracze coraz lepiej się rozumieją, więc mecz będzie bardzo trudny. Zawsze uważam, że jeśli Tomasz Strząbała przyjeżdża do Kielc – swojego rodzinnego miasta – to nie robi tego po to, aby odwiedzić rodzinę, tylko zrobić dobrą robotę. Jestem pewien, że będzie bardzo zmotywowany, lecz ja będę tym bardziej – mówił Lijewski.
Opiekun kielczan wyróżnił postać rozgrywającego KPR-u – Mateusza Drozdalskiego – który w jego opinii jest liderem zespołu:
- Zmiana Mateusza Chabiora na Mateusza Drozdalskiego była zmianą jeden do jednego. Wydaję mi się nawet, że wyszła ona na plus drużynie z Legionowa. To jest zawodnik, który ma odpowiednie cechy, aby kierować grą drużyny, dlatego znajduje się na naszym tapecie.
Lijewski powiedział, iż obecnie nie jest w stanie zapewnić, że dotychczas kontuzjowani Milorad Bakić oraz Michał Olejniczak znajdą się w kadrze na sobotnie starcie:
- Nie mogę jeszcze powiedzieć, czy chłopaki mogą wrócić do gry. Oczywiście, powrócili do treningów, natomiast nie otrzymaliśmy jednoznacznej deklaracji od lekarzy prowadzących, więc szanse na ich występ w sobotę są niskie, jednakże do meczu zostało jeszcze trochę czasu. Obecnie żaden z nich nie pracuje na pełnych obrotach w kontakcie z drużyną.
Początek spotkania o godzinie 20:15.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A