Z wyjątkową sytuacją w trakcie minionej nocy (21/22 października) zmierzyli się kieleccy strażnicy miejscy. Mundurowi pomogli mężczyźnie, który wiózł do szpitala rodzącą kobietę i zgubił drogę.
Jak mówi Bogusław Kmieć, rzecznik Straży Miejskiej w Kielcach, do patrolu interwencyjnego podbiegł zdenerwowany mężczyzna.
– Okazało się, że w samochodzie wiózł kobietę, u której rozpoczęła się akcja porodowa. Chciał jak najszybciej dotrzeć do szpitala, ale stres był tak silny, że pogubił się i nie potrafił odnaleźć właściwej drogi na porodówkę. W takich chwilach każda minuta ma znaczenie – zaznacza funkcjonariusz.
Strażnicy nie tracili czasu. Włączyli sygnały uprzywilejowania i pomogli przyszłym rodzicom jak najszybciej dotrzeć do szpitala.
– Służba to nie tylko przepisy, kontrole i dbanie o porządek. To również człowiek, jego strach, bezradność i potrzeba pomocy – podsumowuje Bogusław Kmieć.